Doda wrzuciła zdjęcia o świcie i napisała jedno zdanie. Wystarczyło, żeby komentarze eksplodowały.
Urlop po festiwalowym maratonie zabrał Dodę do stadniny koni pod Radomiem. Trafiła tam akurat w Noc Kupały - i akurat wtedy, gdy na świat przychodziło nowe źrebię.
Piosenkarka nie kryła zachwytu. W relacji na Instagramie powiedziała wprost: "Zobaczcie, jaki się piękny źrebaczek urodził dzisiaj w nocy. Witamy na świecie."
Kilkanaście godzin po porodzie maluch stawiał już pierwsze kroki przy swojej mamie. Doda była jedną z pierwszych osób, które go zobaczyły.
Matka chrzestna z przypadku?
Opiekunowie stadniny KJ Manor House oficjalnie ochrzcili Dodę matką chrzestną nowo narodzonej klaczy. Nie jest to przypadkowy gest - piosenkarka od miesięcy aktywnie angażuje się w ochronę zwierząt, nagłaśnia przypadki znęcania się nad nimi i publicznie domaga się od rządu nowych przepisów poprawiających ich los.
Miłość do czworonogów widać u niej na każdym kroku - dosłownie, bo nawet na zasłużonym odpoczynku kończy przy stajni o świcie.
Zdjęcia z uroczym źrebakiem szybko obiegły media społecznościowe. Fani sypali gratulacjami, a kilkoro z nich zwróciło uwagę na symbolikę momentu - Noc Kupały to przecież czas odrodzenia i płodności.
Chwila wytchnienia po festiwalowym maratonie
Doda przed urlopem zaliczyła intensywny sezon. Pojawiła się m.in. na trasie "Lata z Radiem i TVP" oraz na scenie Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu podczas drugiego dnia imprezy. Po serii koncertów i wywiadów przyszedł czas na reset.
Odpoczynek jak widać nie oznacza nudy. Tym razem zamiast plaży - stadnina, zamiast drinka o zachodzie słońca - poranek przy nowo narodzonym źrebaku.
Co na to fani? Piszcie w komentarzach - czy Doda jako matka chrzestna klaczy to najlepszy tytuł w jej karierze?
Zobacz na Instagramie
Zobacz na Instagramie








