Cancel culture po polsku? Doda ma na to jedną odpowiedź - i nie nadaje się do cytowania w rodzinnym programie. Podczas rozmowy z reporterem Kozaczka artystka dosłownie rozjechała cały trend.
Doda zabrała głos i nikt nie był zaskoczony, że zrobiła to głośno. Na koncercie "Nie ma jak u Mamy" w Toruniu, zorganizowanym przez Polsat z okazji Dnia Matki, piosenkarka zgodziła się na krótki wywiad - i nie zmarnowała okazji.
"Totalne zidiocenie" - bez owijania w bawełnę
Reporter zapytał Dodę o rolkę, którą niedawno wrzuciła do sieci, nawiązującą do cancel culture. Pytanie brzmiało: czy Polacy mają problem z oddzielaniem artysty od jego twórczości, i czy może cancel culture ma jednak jakieś uzasadnienie?
Odpowiedź? Klasyczna Doda.
"Wszystko, co przychodzi z zachodu, jest w większości totalnym zidioceniem. Jeżeli ktoś podpisuje się pod trendami zachodu ludzi, którzy fascynują się kompotem i pierwszy raz odkryli przeciąg w domu i na nasz rosół mówią 'chicken tea', no to propagujcie ten cancel culture i wchodźcie im wszystkim w d**ę i po prostu cancellują swoich polskich artystów" - wypaliła bez mrugnięcia okiem w wywiadzie dla Kozaczek.pl.
Krócej? Doda uważa, że ślepe podążanie za zachodnimi trendami i odwoływanie polskich artystów to prosta droga do kulturowej katastrofy.
Mama nie dojechała, ale Doda była
Warto dodać - i to trochę wzrusza - że mama Dody nie mogła pojawić się na koncercie. Artystka mimo to przyszła i przy okazji powiedziała coś, co brzmi jak szczery wyznanie, a nie PR-owy komunikat.
"Bardzo kocham i swojego tatę i mamę, od zawsze staram się dawać taki przykład i swoim fanom i wszystkim dookoła, że rodzina jest najważniejsza i trzeba szanować swoich rodziców (...) najważniejsze, żeby ich wspierać, póki jeszcze są" - powiedziała w tym samym wywiadzie.
Doda potrafi w ciągu jednej rozmowy powiedzieć coś, co rozgrzeje internet do czerwoności, i coś, co chwyta za gardło. To właśnie dlatego od ponad dwudziestu lat nie znika z nagłówków.
Czy cancel culture w Polsce rzeczywiście to ślepe kopiowanie Zachodu - czy Doda tym razem trafia w punkt? Piszcie w komentarzach.








