Gucci na mamie, biały kombinezon na córce - Demi Moore przywiozła na paryski Fashion Week osobiste wsparcie. Tallulah Willis, 32 lata, wyszła z taksówki razem z matką i skradła połowę fleszy.
Demi Moore od kilku dni nie schodzi z paryskich ulic. Fashion Week przyciągnął 63-letnią aktorkę jak magnes - i trudno się dziwić, skoro po roli w Substancji znowu jest na wszystkich listach gości, które cokolwiek znaczą.
Demi i Tallulah - kto jest czyją córką?
Podobieństwo między Demi Moore a jej 32-letnią córką Tallulah Willis bije z każdego zdjęcia zrobionym pod paryskim hotelem. Ta sama twarz, ten sam sposób trzymania głowy - internauci od razu zaczęli spekulować, że za kilkanaście lat Tallulah będzie po prostu klonem mamy.
Demi postawiła na kwiecistą sukienkę od Gucci. Tallulah wybrała biały kombinezon odsłaniający nogi i zwiewny płaszcz narzucony na ramiona. Razem wyglądały jak casting do kampanii reklamowej, nie jak matka z córką wysiadające z taksówki.
Fani martwią się o wagę aktorki
Radość z powrotu Demi na szczyt miesza się jednak z niepokojem. Internauci od tygodni zwracają uwagę na sylwetkę aktorki - podobno wyjątkowo szczupłą, może nawet zbyt szczupłą jak na jej wzrost i budowę. Fani spekulują, że Moore mogła sięgnąć po popularny lek stosowany przy odchudzaniu, choć żadne oficjalne potwierdzenie takich doniesień nie istnieje.
Sama aktorka na razie milczy w tej sprawie - i skupia się na tym, co robi najlepiej: wyglądaniu nieziemsko na każdym pokazie z rzędu.
Przypomnijmy - jeszcze kilka lat temu Hollywood traktowało Demi Moore jak relikt lat 90. Rola w Substancji zmieniła wszystko: Złoty Glob, nominacja do Oscara i powrót do pierwszej ligi. Teraz projektanci sami zabiegają o jej obecność na swoich pokazach.
Tallulah Willis, córka Demi i Bruce'a Willisa, rzadko pojawia się przy matce na wielkich eventach. Tym razem zrobiła wyjątek - i chyba dobrze trafiła. Paryż, Fashion Week, paparazzi pod hotelem. Lepszego debiutu przy boku mamy trudno sobie wyobrazić.
Czy Tallulah pójdzie w ślady Demi i zrobi karierę w show-biznesie? A może to tylko wakacyjny wypad z mamą, który przypadkowo trafił na pierwsze strony portali? Napiszcie w komentarzach, które z nich ubrała się lepiej.



