Paweł Deląg ma teraz pełne ręce roboty - reżyserka, trzecia ciąża partnerki, a jednak 3 czerwca odłożył to wszystko na bok i napisał o tenisistce.

Paweł Deląg ma teraz pełne ręce roboty - reżyserka, trzecia ciąża partnerki, a jednak 3 czerwca odłożył to wszystko na bok i napisał o tenisistce.

Aktor od dawna gra w tenisa amatorsko i śledzi zawodowy obieg jak mało kto w polskim show-biznesie. Kiedy Maja Chwalińska awansowała do półfinału Roland Garros, Deląg po prostu nie mógł milczeć.

"Jak tu nie kochać"

Deląg zachwycał się Chwalińską już 30 maja na Instagramie - napisał wtedy: "Co za styl, jestem absolutnie pod wrażeniem, serdeczne gratulacje, co za klasa" - i dodał, że tenisistka zdobywa serca wszystkich.

3 czerwca poszedł o krok dalej. "I jak tu nie kochać dziewczyny za styl, za charakter na korcie i poza kortem. Absolutnie podbija serca, brawo Maja" - napisał na swoich mediach społecznościowych.

I nie był sam. Tego samego dnia Chwalińską gratulowali publicznie między innymi Marta Manowska, Agnieszka Włodarczyk, Maciej Dowbor, Olaf Lubaszenko i Borys Szyc.

Chwalińska w półfinale, Deląg w drodze do Tallina

Chwalińska 3 czerwca pokonała Annę Kalińską 6:7, 3:6 i zameldowała się w półfinale paryskiego turnieju wielkoszlemowego. Iga Świątek odpadła wcześniej i ogłosiła przerwę od zawodów - co sprawia, że sukces Chwalińskiej smakuje podwójnie.

Deląg tymczasem też ma swój własny wielki projekt. Kilka tygodni temu ogłosił, że debiutuje jako reżyser i producent własnego filmu. 3 czerwca pokazał na Instagramie zdjęcie z operatorem Jakubem Czerwińskim i napisał: "Jakby nie patrzeć początek naszej wielkiej przygody filmowej. Trzymajcie kciuki." Część ekipy już 4 czerwca wyjeżdża na zdjęcia do Tallina.

Do tego aktor razem z partnerką Patrycją Komorowską czeka na trzecie dziecko.

Tak więc Deląg jednocześnie debiutuje jako reżyser, zostaje ojcem po raz trzeci i kibicuje polskiemu tenisowi. Komu z nas nie brakuje takiej energii?

Czy Chwalińska dotrze do finału Roland Garros? Dajcie znać w komentarzach.