Setny spektakl, jeden wpis i wyznanie, którego Baka nie przeczyta - bo nie ma Instagrama. Maria Dębska skorzystała z okazji i powiedziała o nim wszystko.
Maria Dębska i Mirosław Baka świętują właśnie okrągłą, setną odsłonę spektaklu "Edukując Ritę" w warszawskim Teatrze 6. Piętro. Z tej okazji 35-letnia aktorka opublikowała na Instagramie wpis, który trudno nazwać zwykłym podziękowaniem.
Crush na 100 spektakli
Dębska od dwóch lat gra u boku 62-letniego Mirosława Baki w przedstawieniu Willy'ego Russella w reżyserii Eugeniusza Korina. Ona wciela się w fryzjerkę Ritę, on w znudzonego profesora literatury Franka. Między bohaterami iskrzy - i podobno nie tylko między nimi.
"Od dwóch lat mam zaszczyt z tym panem płakać i śmiać się na scenie, a często widownia robi to z nami. Rita była moim teatralnym marzeniem. A Mirek aktorskim crushem. Fatalnie, bo okazał się jeszcze wspanialszy niż się spodziewałam" - napisała Dębska na Instagramie 10 czerwca.
Aktorka przyznała przy okazji, że Baka nie ma konta na Instagramie - więc może spokojnie wystawić mu laurkę. Starszy kolega podobno nie przepada za pochwałami.
28 lat różnicy, zero niezręczności
Dębska i Baka dzieli niemal trzy dekady. On - legenda polskiego kina i teatru, z rolami w "Chłopach", "Sami swoi. Początek" czy "Radio Romans". Ona - coraz głośniejsze nazwisko serialowego i filmowego ekranu, znana z "Barw szczęścia", "Listów do M." i "Tylko jednego spojrzenia".
Warto dodać, że wyznanie Dębskiej ma z pewnością wymiar czysto zawodowy i platoniczny - Baka od blisko 40 lat jest mężem Joanny Kreft, a sama Dębska podobno też od jakiegoś czasu jest w związku.
Sto spektakli w dwa lata to wynik, który w polskim teatrze robi wrażenie. Fani w komentarzach nie kryją zachwytu - zarówno z powodu liczby, jak i szczerego wyznania aktorki.
Czy po setce przyjdzie dwusetka? Sądząc po reakcjach widowni - raczej tak.




