Przez lata nie powiedział nic - ani słowa o związkach, randkach, sercowych sprawach. A potem w jednym podcaście wypalił: 'Kobieta moich marzeń. Zajęty'.

Jak Podsiadło się wygadał

Dawid Podsiadło w końcu przerwał milczenie w sprawie swojego życia prywatnego. Podczas podcastu, który nagrywa z Radkiem Kotarskim, muzyk zdradził, że jego serce jest zajęte. I to wyraźnie zajęte.

"Dziewczyny, muszę tylko update'ować... Tydzień chodziłem, tydzień się obijałem po bramach. Od jednej bramy się odbiłem, od drugiej, od razu mnie złapała. Kobieta moich marzeń. Zajęty" - powiedział wprost w podcaście.

To nie był jednorazowy wypadek przy pracy. Na czerwcowym koncercie w Chorzowie, otwierającym trasę Obrotowy Tour 2026, fanka złożyła mu ze sceny propozycję matrymonialną. Podsiadło nie zostawił złudzeń: "Jestem przeszczęśliwie zajęty. Możecie o tym poczytać w 'Życiu na gorąco'" - zażartował. I dodał, że najbardziej szczęśliwa z tego powodu jest jego babcia.

Muzyk, który przez lata był łączony z Eweliną Cnotą, Zofią Wichłacz, Vanessą Aleksander, Marią Dębską, a ostatnio ze skrzypaczką ze swojego zespołu Magdaleną Laskowską, po raz pierwszy sam potwierdził, że jest z kimś w związku.

Paparazzi złapali go na gorącym

Kim jest ta tajemnicza kobieta? Tego Podsiadło nie zdradził. Ale paparazzi zrobili swoje.

Podług doniesień Pudelka muzyk był widziany w Warszawie z długowłosą blondynką. Razem odebrali paczkę i zamówili jedzenie na wynos. Gdy zorientowali się, że ktoś ich obserwuje, zaczęli trzymać dystans. Ale tylko przez chwilę.

Podsiadło podobno szybko zmienił zdanie - i pocałował towarzyszkę na oczach fotografów. Żadnych ukrywania, żadnego ucieczki za róg. Tożsamość kobiety nadal pozostaje nieznana.

Cztery lata plotek, kilka nazwisk i zero oficjalnych komentarzy - a teraz nagle dwa publiczne potwierdzenia w ciągu jednego miesiąca. Może wreszcie Podsiadło postanowił dać babci spokój z pytaniami?

Kim jest ta blondynka? Piszcie w komentarzach, co myślicie.