Florian Martyniuk skończył rok. Faustyna wrzuciła wzruszający wpis, Daniel się uśmiechał - a Zenek z Danutą nie było. Kiedy dziennikarka zapytała żonę lidera Akcentu o nieobecność, ta rozłączyła się bez słowa.
Pierwsze urodziny dziecka to zwykle rodzinne święto. U Martyniuków wyglądało to inaczej - dumna mama Faustyna opublikowała na Instagramie czuły wpis, para świętowała razem, ale na zdjęciach próżno szukać Zenka i Danuty.
Faustyna napisała wprost: "Pierwsze urodzinki Florianka. 'Dziecko jest miłością, która stała się widzialna'. Dokładnie rok temu zmieniłeś nasz świat na zawsze. Kiedy patrzę, jak rośniesz, czuję ogromną dumę i wdzięczność". Piękne słowa. Tylko dziadków brak.
Co skłócone Danielem Martyniukiem z rodzicami?
Napięcie między Danielem a rodzicami narastało od miesięcy. Syn Zenka Martyniuka zamieszczał na Instagramie nagrania, w których w obraźliwych słowach wypowiadał się - według doniesień portalu Pudelek - nie tylko o byłej partnerce, ale też o własnych rodzicach i żonie. To podobno przelało czarę goryczy i Zenek z Danutą przestali publicznie stawać po stronie 36-latka.
Do tego doszły doniesienia o rozstaniu Daniela z Faustyną. Sama zainteresowana zdementowała je w rozmowie z serwisem JastrząbPost: "Nie rozstaliśmy się, natomiast wiadomo, że ostatnio dużo się działo. Ja, tak jak mówiłam, skupiam się na wychowaniu dziecka i wszystkiemu się przyglądam, patrzę, co przyniesie los. Życzę sobie, żeby sprawy się ułożyły, żeby było spokojnie. To jest moje największe marzenie".
Danuta Martyniuk nie zamierza tłumaczyć się dziennikarzom
Dziennikarze Pudelka postanowili zapytać Danutę Martyniuk wprost o powody nieobecności na urodzinach wnuka. Reakcja żony Zenka powiedziała więcej niż jakiekolwiek oświadczenie. Serwis relacjonuje: "Żona Zenka Martyniuka w końcu oddzwoniła, ale rozmowa nie trwała długo. Po pytaniu naszej redaktorki o powody nieobecności na rodzinnej uroczystości Danuta Martyniuk bez słowa rzuciła słuchawką".
Krótko i treściwie. Komentarza brak, ale wymowność tego gestu trudno przecenić.
Czy Martyniukowie pogodzą się z synem dla dobra wnuka? Florian ma rok - i na razie rośnie bez dziadków w pobliżu. Jak długo ta sytuacja może trwać? Dajcie znać w komentarzach.




