Czarek Mrowiec siedział przy łóżku babci w szpitalu i czekał na koniec. Stanisława Celińska leżała w śpiączce, a wnuk - raper i muzyk - trzymał ją za rękę aż do ostatniego oddechu. Teraz po raz pierwszy opowiada, jakie słowa usłyszał od niej tuż przed śmiercią.

# Ostatnie godziny Stanisławy Celińskiej. Wnuk przerywa milczenie

Stanisława Celińska zmarła 12 maja 2026 roku, nieoczekiwanie, w wieku 79 lat. Polska straciła ikonę - aktorkę teatralną, filmową i wokalistkę, która przez ponad pół wieku kreowała polską sztukę. Jej odejście szokować będzie polski show-biznes jeszcze długo.

Ale oprócz wspominanych przez media ról w filmach Wajdy czy przez pół wieku słuchowiska "Matysiakowie" - była przede wszystkim babcią. I to właśnie perspektywa wnuka otwiera nam całkowicie nowy obraz tych ostatnich dni.

Konflikt, który trwał lata

Czarek Mrowiec - najstarszy wnuk aktorki, muzyk i raper - przez lata nie miał z babcią intensywnego kontaktu. Relacja się rozeszła, jak to w rodzinach bywa. Młody człowiek miał swoje życie, swoje drogi, czasami złe wybory.

"Trochę się pogodziliśmy, bo nasz kontakt się rozszedł. Miałem nawrót po prostu i znowu wybierałem siebie" - wspomina Czarek w rozmowie z Kozaczkiem. To szczere wyznanie mówi nam więcej niż długi artykuł o tym, jakie są rodzinne dramaty za kulisami sławy.

Ale potem coś się zmieniło. Kiedy dowiedział się, że babcia trafia do szpitala, że jej stan się pogarsza - nagle wszystkie małe pretensje straciły znaczenie.

"Tylko trwałem przy niej"

Wnuk był tam, kiedy Stanisława Celińska wpadła w śpiączkę. Siedział obok jej łóżka, czekając. Nie rozmawiali już, nie było czasu na długie rozmowy - gwiazda zawsze preferowała kontakt twarzą w twarz, nienawidziła pośpiechu i telefonów.

"Potem już wiedziałem, że jest w śpiączce, więc tylko trwałem przy niej aż do momentu, kiedy odeszła" - mówi Czarek, a w tych słowach słychać całą ciężar pożegnania.

Każdy, kto przeżył zbliżającą się śmierć bliskiej osoby, wie, że ostatnie godziny mają specjalną moc. Czasami cicho. Czasami pełne niedopowiedzianych słów. Ale zawsze głębokie.

Te słowa zostały na zawsze

I choć wnuk nie pamięta dosłownie każdego słowa - bo jak przyznaje, może to było rozmazy czasu i emocji - pamięta istotę. Pamięta, że babcia mówiła mu, że go kocha.

"Nie pamiętam dosłownie, bo pewnie to było 'Do zobaczenia, kocham cię'. Coś w tym stylu to musiało być" - wspominał Czarek Mrowiec.

Proste słowa. Takie, które każdy z nas chciałby usłyszeć od swojej babci. Takie, które na zawsze zostają, gdy już jej nie ma.

Stanisława Celińska zostawiła po sobie dorobek należący do najważniejszych w historii polskiej kultury. Role w filmach Wajdy, ponad 60 ról w Teatrze Telewizji, głos, który słyszały pokolenia. Ale dla Czarka Mrowca zostanie pamiętka czego innego - ostatniego pojednania i ostatniego pożegnania.

Co na to fani aktorki?

Stanisława Celińska/AKPA
Stanisława Celińska, (© AKPA)
Czarek Mrowiec, fot. Kozaczek Exclusive
Czarek Mrowiec opowiedział nam o ostatnich chwilach z babcią, (© Kozaczek ExclusiveZdjęcie wygenerowane przez AI)
Stanisława Celińska/AKPA
© AKPA
Stanisława Celińska z córką/AKPA
Stanisława Celińska z córką, (© AKPA)
Stanisława Celińska, fot. AKPA
© AKPA
Stanisława Celińska, fot. AKPA
© AKPA