Krzysztof Cugowski przyznał wprost - nie wie, ile ma pieniędzy i nie płaci żadnych rachunków. Wszystkim zajmuje się jego żona Joanna, która od ponad trzydziestu lat organizuje mu życie w każdym drobiazgu.
Joanna - mózg i serce rodziny
Krzysztof Cugowski to artysta przez i przez - koncertuje, komponuje, żyje muzyką. Ale żeby to wszystko działało, potrzebuje kogoś, kto weźmie na siebie cały bagaż codzienności. Tym kimś jest Joanna. W programie "Daję słowo" u Macieja Orłosia piosenkarz rozłożył karty: "Ona mi właściwie organizuje życie w każdym calu, w każdym drobiazgu. Ja właściwie się niczym nie zajmuję. Nie wiem, ile mam pieniędzy. Nie płacę żadnych rachunków. Ja w ogóle się tym nie zajmuję" - powiedział bez ogródek.
To nie jest wpadka czy przypadkowe słowa. Cugowski mówi o tym otwarcie i bez wstydu. Dla niego to naturalna rzecz - podczas gdy on tworzy, żona pilnuje finansów, rachunków za prąd, gaz, wszystkich spraw domowych. Dzięki takiemu podziałowi obowiązków cała rodzina ma zapewniony byt, a on może robić to, co kocha.
Para, która potrafi się śmiać z siebie
Co ciekawe, Joanna siedziała obok męża w studiu i słuchała tych wyznań. Kiedy Cugowski został zapytany, co żona w nim lubi, odpowiedział z przymrużeniem oka: "Co lubiła, to wiem, ale ze względu na podeszły wiek już nie wypada mi o tym wspominać. A poza tym, to wkurzam ją chyba we wszystkim pozostałym".
Joanna nie pozostała dłużna. Odparła z równym humorem: "Rzadko, ale tym razem… przyznaję mu rację". Widać, że między nimi działa nie tylko poczucie humoru, ale i głębokie zaufanie.
Historia, którą nikt nie zapomina
Historia ich miłości to pełna pasji opowieść. Cugowski poznał Joannę w Stanach Zjednoczonych i - wbrew wszystkiemu - zostawił żonę i synów, by być z nią. Wtedy to wywołało skandal. Ale jak się okazało, Joanna była jego wielką miłością. Za rok para będzie świętować trzydzieści lat ślubu.
Mają też wspólnego syna Krisa, który - jak jego ojciec i bracia - spełnia się w muzyce. Mimo że Cugowski jest w wieku emerytalnym, wciąż koncertuje i tworzy. Bez Joanny - która trzyma rękę na pulsie ich życia - byłoby to niemożliwe.
Tak więc nie - to nie jest lenistwo Cugowskiego. To sprytny podział ról w związku, który przetrwał trzecie dekady i wciąż funkcjonuje bez zarzutu.




