Gabriela Kowalewska ma 26 lat, grała u boku Jana Englerta i Daniela Olbrychskiego - i właśnie publicznie przyznała, że szuka pracy. Dosłownie każdej.

Córka Krzysztofa Kowalewskiego zamieściła w mediach społecznościowych apel, którego nikt się nie spodziewał. Nie chodzi o castingi ani role - chodzi o zwykłą pracę. Najlepiej w Śródmieściu.

Co napisała Gabriela Kowalewska?

Apel pojawił się w poniedziałek. Gabriela Kowalewska zwróciła się do obserwatorów bez owijania w bawełnę: "Szukam pracy, raczej każdej. Najlepiej w Śródmieściu. Będę bardzo wdzięczna za wszystko" - tyle napisała. Żadnego ozdabiania, żadnego tłumaczenia się.

To o tyle zaskakujące, że 26-latka ma już na koncie całkiem konkretne doświadczenie. W 2022 roku skończyła filologię polską na Uniwersytecie Warszawskim, dziś studiuje na Akademii Teatralnej. Zadebiutowała na ekranie w serialu "Pati", a na scenie Teatru Telewizji wystąpiła w spektaklu "Bezimienne dzieło" - u boku Daniela Olbrychskiego i Jana Englerta. Nie każda studentka pierwszego roku ma takie CV.

Słynne nazwisko - błogosławieństwo czy ciężar?

Gabriela Kowalewska mówiła o tym wprost w rozmowie z "Dzień dobry TVN". Przyznała, że bycie córką Krzysztofa Kowalewskiego to nie jest prosta sprawa - nawet jeśli nie wszyscy od razu kojarzą nazwisko. "Tak, to jest ciężar, ale na szczęście albo nie na szczęście to wcale nie jest tak, że ludzie od razu łączą to nazwisko z ojcem. Jeżeli łączą, to dopiero po jakimś czasie. To jest z jednej strony bardzo miłe, a z drugiej jest to ogromne wyzwanie" - mówiła w tym wywiadzie.

Dodała też coś, co brzmi jak wyznanie kogoś, kto doskonale rozumie, na czym polega gra: "Na tym etapie jestem gdzieś zapraszana, bo pokazałam swoją twarz u prof. Jana Englerta. Jest to okazja, ja to rozumiem. Natomiast mój ojciec to jedno, a ja to drugie" - podkreśliła.

Krzysztof Kowalewski, twórca niezapomnianych ról w "Misiu", "Daleko od noszy" czy "Brunet wieczorową porą", zmarł w lutym 2021 roku w wieku 83 lat. Jego córka ma wyraźny zamiar pisać własną historię - choć przyznaje, że znalezienie pracy w aktorstwie to wciąż droga przez mękę, nawet z takim nazwiskiem w paszporcie.

Fani i obserwatorzy błyskawicznie zareagowali na jej wpis. Wiele osób zadeklarowało chęć pomocy lub po prostu słowa wsparcia. Czy ktoś faktycznie wyciągnie do niej pomocną dłoń - czas pokaże.

Trzymamy kciuki. A Wy? Macie dla Gabrieli jakiś pomysł? Piszcie w komentarzach.