Mąż, dzieci, ślub - Cleo twierdzi, że gdyby to wszystko miała, świat i tak by się nie dowiedział. I zupełnie serio w to wierzy.

Joanna Klepko, znana jako Cleo, od lat funkcjonuje w show-biznesie na własnych zasadach. Jedna z nich jest żelazna: życie prywatne zostaje za zamkniętymi drzwiami. Na zawsze.

"Jestem mistrzem świata w ukrywaniu" - Cleo nie żartuje

Gwiazda powiedziała to wprost w programie The Voice Kids na antenie TVP, gdy jeden z jurorów próbował wyciągnąć od niej choć skrawek prywatności. Cleo nie gryzła się w język: "Jestem znana z tego, mój drogi, że moje życie prywatne zostawiam dla siebie. Istnieje życie prywatne, tylko po prostu nie chcę się nim dzielić. Jestem w tym taka dobra, że gdybym miała dzieci i męża, to byście się nawet o tym nie dowiedzieli. Przysięgam! Jestem mistrzem świata w ukrywaniu."

Podobnie wyznała w rozmowie z ShowNews: "Rodzina i moi najbliżsi to jest mój azyl, spokój, a w show-biznesie jest różnie. Czasami są zawirowania i absolutnie nie chciałabym w to mieszać moich rodziców, mojego partnera, brata czy najbliższych."

Krótko i bez owijania w bawełnę. Koniec tematu.

Skąd ta żelazna zasada?

Cleo zaczynała karierę u boku Donatana, który - jak podaje Pomponik - do dziś podobno obsypuje ją prezentami, w tym mieszkaniem i samochodem. Branża show-biznesu bywa bezlitosna, a 43-latka wyraźnie nauczyła się oddzielać scenę od reszty życia szczelną ścianą.

Fani od lat spekulują, czy piosenkarka faktycznie jest mężatką i czy ma dzieci. Jej słowa - "Wy byście nawet nie wiedzieli, czy ja już urodziłam, mam dwójkę dzieci, męża" - tylko dolały oliwy do ognia. Brzmi jak żart, ale Cleo mówiła to z kamienną twarzą.

Jedno jest pewne: jeśli Joanna Klepko postanowiła coś zachować dla siebie, to naprawdę tego nie powie. Czy macie wrażenie, że ta tajemniczość to świadoma strategia wizerunkowa, czy po prostu szczera potrzeba spokoju? Piszcie w komentarzach.