Pięćdziesiątka, a on rezerwuje kolejny obóz skokowy. Rafał Cieszyński świętuje dziś okrągłe urodziny i właśnie wtedy żona zdradziła, co naprawdę dzieje się w domu.
Rafał Cieszyński kończy 50 lat - i zamiast zwolnić, wyraźnie przyspieszył. Aktor znany przede wszystkim z serialu "Ojciec Mateusz" od lat łączy intensywną karierę z równie intensywnym życiem poza planem.
Siłownia, skoki spadochronowe i wakeboard. W wieku 50 lat
Cieszyński od dłuższego czasu jest instruktorem kulturystyki, regularnie wchodzi na ścianki wspinaczkowe, pływa, jeździ konno i na nartach. Do tego doszły sporty ekstremalne - lot w tunelu aerodynamicznym, wakeboard i skoki ze spadochronem. Żona, Alżbeta Lenska, obserwuje to wszystko z mieszaniną rozbawienia i niepokoju. Kilka lat temu sama mierzyła się z poważnymi problemami zdrowotnymi, więc aktywność męża budzi w niej konkretne emocje.
"Teraz, przed pięćdziesiątką, to mam wrażenie, że odpiął wrotki. Nagle uważa, że ma dwadzieścia parę lat" - mówiła w wywiadzie dla Plejady. "Przystopował? Raczej bym nie powiedziała" - dodała z uśmiechem.
Lenska jest od Cieszyńskiego pięć lat młodsza. Para jest razem ponad 20 lat - pobrali się w 2007 roku, gdy razem grali w "Pierwszej miłości". Mają dwoje dzieci: 15-letnią Zofię i 13-letniego Antoniego.
Razem na planie, razem w domu. Ale czasu wciąż za mało
Aktorstwo jest zawodem, który pochłania bez reszty - oboje to wiedzą. Cieszyńscy regularnie spotykają się w pracy i wzajemnie oceniają swoje role. "Nie zazdrościmy sobie pracy. Rafał, jak ma premiery, to słucha moich uwag. Jak ja gram, to Rafał też mówi: 'Fajnie tu możesz podkręcić'. Pomagamy sobie" - przyznała Lenska w rozmowie z Plejadą.
Sęk w tym, że ta wzajemna obecność na planach oznacza jednoczesną nieobecność w domu. I właśnie to bardziej niż skoki spadochronowe trapi Alżbetę. "Cały czas nas nie ma w domu. Mamy rodzinę, nastolatki zaraz wyjdą z domu, więc póki jeszcze ich mamy, to chcę na chwilę przystopować z jeżdżeniem" - mówiła aktorka.
Cieszyński swoje 50. urodziny obchodzi 10 czerwca. Czy okrągła data cokolwiek zmieni? Sądząc po słowach żony - raczej nie.
Co myślicie - dobrze mu z tym wiecznie-dwudziestopięciolatkiem, czy Lenska ma rację?




