Dorota Chotecka przyjechała do kina jak z okładki. Asymetryczna suknia w chabrowym odcieniu, błyszczące kolczyki - obok niej Pazura w smokingu, a fotografowie zapomnieli oddychać. To była premiera 'Mistyczki', filmu o szczecińskiej nauczycielce, która zapisywała rozmowy z Jezusem - i Warszawa przybyła całą sobą.
# Czerwony dywan, który mówił głośniej niż dialogi
Warszawskie kino Eldorado 2 września zamieniło się w podium najpiękniejszych stylizacji tego sezonu. Premiera "Mistyczki" w reżyserii Jana Sobierajskiego to nie był zwyczajny pokaz - to był pokaz mody, ambicji i tego, jak celebryci grają nie tylko w filmach, ale i na dywanach.
Film opowiada o Alicji Lenczewskiej, nauczycielce ze Szczecina, która po duchowej przemianie zaczęła spisywać rozmowy z Jezusem Chrystusem. Porcja duchowości, porcja dramatyzmu - i cała Warszawa chciała być obecna.
Chotecka zabrała zapalnicę do dyni
Gwiazdą wieczoru była oczywiście Dorota Chotecka-Pazura. Asymetryczna suknia do ziemi w kolorze chaber - tym się nie żartuje. Do tego błyszczące kolczyki wiszące jak żyrandole i torebka, która łapała światło jak zatopiona skarb. Radosław Pazura stał obok w klasycznym smokingu z muchą - para, która wie, że czasem mniej mówi się głośniej niż więcej.
Aktorka wcieliła się w główną rolę - Alicję Lenczewską - i na dywanie wyglądała jak połączenie elegancji z czymś, co trudno nazwać inaczej niż "gracja z przesłaniem". Fotografowie pytali siebie nawzajem: czy to moda, czy to duchowość? Odpowiedź brzmi: jedno i drugie.
Popek w mini nie była żadną niespodzianką
Anna Popek pojawiła się w dopasowanej, ciemnogranatowej sukience na ramiączkach ze zwiewną apaszką pod szyją. Czarne szpilki w szpic, malutka torebeczka - stylizacja, która mówi "pracuję nad sobą, nawet na premierze poruszającego filmu". Gwiazda telewizji publicznej nigdy nie zawodziła, tym razem też nie.
Popek gra w "Mistyczce" - mały, ale znaczący epizod w świecie, gdzie nauczycielka zaczyna rozmawiać z Bogiem. Jej obecność na czerwonym dywanie była potwierdzeniem: to nie jest jakiś mały projekt, to jest film, który mówi o rzeczach ważnych.
Gurłacz postawił na swobodę
Filip Gurłacz zdecydował się na inną strategię. Rozpięta pod szyją koszula w śliwkowym odcieniu, szersze spodnie w ciemnym kolorze - elegancja bez wysiłku. Podejście "mogę być piękny, nie robi mi się z tego liczby" zawsze działa na premierach. Szczególnie gdy film mówi o rzeczach duchowych.
Reszta gwiazd, czyli ławka rezerwowych
Rafał Mroczek, Alicja Węgorzewska, Maria Patykiewicz, Małgorzata Klara - każda z nich pojawiła się, każda miała swoją historię do opowiedzenia poprzez to, co ma na sobie. Ale szczerze? Gdy pojawia się Chotecka w chabrze, reszta to tło.
Film "Mistyczka" to nie jest tylko opowieść o duchowej przemianie. To opowieść o tym, jak polska celebrytka może wyglądać, gdy weźmie się poważnie. I Warszawa zobaczył to 2 września o 20:50.
Co na to fani? Która stylizacja wam się najbardziej podobała - chaber Chotecki, profesjonalizm Popek czy swoboda Gurłacza?

