Ewa Chodakowska wyszła z milczenia i nie przebierała w słowach. Trenerka fitness, która niedawno ogłosiła rozstanie z Lefterisem Kavoukisem, miała dość komentarzy na temat jej samotności i rzekomej bezwartościowości bez mężczyzny.
Chodakowska vs komentujący. 'Bidulka bez chłopa'
Ewa Chodakowska i Lefteris Kavoukis spędzili razem wiele lat, ale ostatecznie postanowili iść w różne strony. Mimo rozstania wspierają się nawzajem - niedawnie razem pojechali do Wenecji na akcję charytatywną. W sieci jednak zalało się od sugestywnych komentarzy na temat samotności trenerki.
To było za wiele. Chodakowska postanowiła zabrać głos i w mediach społecznościowych wybiła się na osobę. Pod swoim zdjęciem napisała ostry komentarz, który rozbija stereotypy na pęczki: "Tak wygląda Kobieta: smutna, bezwartościowa, bezdzietna i bez chłopa - bidulka. Tragedia w czterech aktach. Niesłychane, że w XXI wieku wciąż próbujemy mierzyć wartość Kobiety jej stanem cywilnym (...) Partner ma być... nieważne jaki, byle był!" - napisała.
Społeczeństwo chce scenariusza dla każdej
Trenerka nie poprzestała na jednym wpisie. Dodała kolejny, jeszcze bardziej bezpośredni: "Społeczeństwo zawsze znajdzie powód, żeby uznać Twoje życie za niewłaściwe. Chyba że dokładnie odpowiada scenariuszowi, który napisało dla Ciebie bez pytania o zgodę... A prawda jest znacznie prostsza: Kobieta nie potrzebuje partnera, żeby być kompletna".
Chodakowska podkreśliła, że rozstanie nie musi być tragedią. Można je zakończyć z wdzięcznością i nadzieją, a nie rozpaczą. "Moje szczęście nie jest przedstawieniem ani mechanizmem obronnym. Nie muszę go udowadniać. Po prostu je przeżywam" - napisała. I dodała kluczową informację: "Nie rozstałam się z mężem wczoraj. Kurz emocji dawno opadł, każde z nas przepracowało swoją część historii i zaczyna dziś pisać własny rozdział".
Fani stoją murem za Ewą
Internauci zareagowali ciepło na słowa trenerki. Pod wpisami pojawiły się komentarze pełne wsparcia: "Wszystko co puszczamy, robi przestrzeń na coś nowego, bądź szczęśliwa!"; "Ewuś idź dalej po swoje i najważniejsze dokładnie jest to - by kochać siebie"; "Te komentarze mówią najwięcej o tych, którzy je piszą. Serdeczności dla Ciebie, Ewo!".
Chodakowska wyraźnie pokazała, że nie będzie apologetką swojego rozstania. Jej szczęście nie zależy od tego, czy jest samotna, czy w związku - i to jest najistotniejsze. Ile razy jeszcze będziemy słyszeć podobne przesłania zanim społeczeństwo zrozumie tę prostolinijną prawdę?




