Ewa Chodakowska zaskoczyła fanów dwukrotnie. Najpierw wyznała, że rozstaje się z Lefterisem Kavoukisem po 17 latach, a kilka dni później opublikowała zdjęcie, na którym całuje się z nim na gondoli w Wenecji. Polskie social media eksplodowały - albo wrócili, albo trenerka gra niebezpieczną grę z rozstaniem.
Całus na gondoli wzbudził chaos
Zdjęcie pojawiło się bez ostrzeżenia. Ewa i Lefteris na gondoli, podczas balu charytatywnego w Wenecji, on skrada jej całusa. Internauci zamarli - jeszcze wczoraj mówiła o rozstaniu, a dziś całuje się z mężem?
Tłumy komentarzy. Część osób szukała nadziei w słowach: może jednak do siebie wrócili? Część była wściekła - wyrzutami sumienia wobec Chodakowskiej, która nie wie, co chce. Ale trenerka szybko wziął wideo do ręki i zabrał głos.
Wyjaśniła wszystko jednym cytatem
Na Instagramie Ewa wypoczyła prawdę. "To, że rozwód kończy małżeństwo, nie oznacza, że musi kończyć przyjaźń" - napisała. I zaczęła tłumaczyć swoim fanom, jak to możliwe, że całuje się z człowiekiem, od którego się rozstaje.
"Po 17 wspólnych latach nie wymazuje się przyjaźni, czułości, wdzięczności ani poczucia humoru. Wenecja. Bal charytatywny. Wspólni przyjaciele. I my - już nie jako małżeństwo, ale nadal jako dwoje bardzo bliskich sobie ludzi" - napisała Chodakowska.
Dodała, że Lefteris pozostaje jej przyjacielem i partnerem zawodowym. "Nadal potrafimy rozmawiać, śmiać się, przytulać - bez otwierania kolejnego rozdziału" - zaznaczył.
Fani podzieleni
Komentarze pod postem podzieliły się na dwa obozy. Jedni chwalili Ewę za dojrzałość - że potrafią rozstać się bez nienawiści, że przyjaźń nie musi umrzeć wraz z miłością. Drudzy spekulowali, czy to przypadkiem nie taktyka medialna, by złagodzić szok z rozstania.
Co ciekawe, Lefteris również pojawił się w Wenecji - mimo że Ewa jechała tam odpocząć z koleżankami. To jednak zaplanowany rejs z byłym mężem, a nie spontaniczne spotkanie.
Czy to koniec historii?
Na razie Ewa jasno dała do zrozumienia - rozstanie się mówi, ale przyjaźń zostaje. Czy fani wierzą w tę wersję? Okaże się w kolejnych tygodniach, gdy media będą obserwować każdy ruch pary.
Jedno jest pewne - Chodakowska nie boi się być niespójna w oczach publiczności. Całuje się z byłym mężem, wyjaśnia to na Instagramie i czeka na reakcję. Plotka roku czy rzeczywiście dojrzałe rozstanie? Dyskusja w komentarzach już się zaczęła.


