Sadzone z mizerią, ziemniaki, skwarki i Bianka w tle. Filip Chajzer potrzebował właśnie tyle, żeby w środku nocy napisać coś, co roztkliwiło jego obserwatorów.
41-letni prezenter opublikował w czwartek późną porą zdjęcie z domowej kolacji. Na rozmazanym tle - narzeczona Bianka i pies Rollo. Nic spektakularnego. A jednak Chajzer poczuł potrzebę wyznania.
"Czy jest coś wspanialszego na świecie od sadzonych z mizerią, ziemniakami i skwarkami? Pewnie znajdą się tacy, którzy znajdą parę pomysłów, ale dla mnie nic lepszego nie ma" - napisał na swoim profilu, kończąc wpis ikonką serca.
Do kolacji dołączył osobny komentarz o narzeczonej. "Taka narzeczona to jest... [radość - przyp. aut.]. Czym ja sobie zasłużyłem - nie wiem, ale dziękuję. No i babci narzeczonej za przekazanie wiedzy kulinarnej" - dodał z mrugającym okiem.
Bianka i Chajzer - para, która zaczęła od plotek
Para jest już zaręczona, choć związek rozwijał się błyskawicznie. Wcześniej media donosiły, że rodzina Bianki miała nie być zachwycona tempem znajomości i różnicą wieku. Chajzer odniósł się do tych doniesień w podcaście Małgorzaty Rozenek "Z bliska".
"Nie powinienem oceniać czyjejkolwiek sytuacji rodzinnej, ani o niej opowiadać, ale zostaję w to wciągnięty i jest mi strasznie z tego powodu przykro. Ma regularny kontakt z mamą, spotyka się z nią, z babcią, z tatą. To jest wewnętrzna sytuacja rodzinna" - mówił prezenter w rozmowie z Rozenek.
Głos zabrała też sama Bianka. "Poznałam superfaceta! Jestem w pełni szczęśliwa. Od zawsze mam wspaniały i regularny kontakt z rodziną" - powiedziała w rozmowie z Jastrząb Post.
Fani: gratulacje i... przepis na sadzone
Nocny wpis Chajzera szybko zebrał komentarze. Większość obserwatorów przyznała mu rację w kwestii kulinarnej. "Uwielbiam", "Najlepsze danie na świecie!", "W taki upalny dzień idealny" - pisali pod postem.
Ale nie brakowało też ciepłych słów pod adresem pary. "Gratulacje. Niech się darzy" - skomentowała jedna z użytkowniczek, a jej wpis zebrał sporo polubień.
Chajzer wyraźnie nie potrzebuje wiele do szczęścia. Albo po prostu dobrze wie, jak o tym szczęściu mówić. Co sądzicie - dajcie znać w komentarzach.


