Filip Chajzer nie ukrywał emocji. Przeglądając gazety z Bianką na Instagramie, nagle wpadł w osobliwy optymizm - teściowa i święta, to połączenie, które podobno zmienia wszystko.

Filip Chajzer wrócił do tematu, który niemal od początku jego związku z Bianką budzi napięcie. Teściowa, która na ślubie się nie pojawiła, znowu znalazła się w centrum jego myśli - ale tym razem w dość zaskakujący sposób.

Podczas wspólnego przeglądania mediów ze swoją żoną na Instagramie, redaktor natrafił na podpis pod zdjęciem z wesela brzmiący "Brak szans na pojednanie". Zamiast przejść obojętnie, krótko zabrał głos: "A, że teściowa? Moim zdaniem idą święta. Święta to jest magiczny czas" - powiedział na Stories.

Od nienawiści do nadziei - co się zmieniło?

Kilka miesięcy temu Chajzer mówił o relacji z teściową zupełnie innym tonem. U Kuby Wojewódzkiego przyznał wprost: "Myślę, że moja teściowa mnie nienawidzi. Jest to historia o opuszczaniu gniazda. Bardzo naturalna i zupełnie zrozumiała". Podkreślał wtedy, że próbował, ale każdy ma swoją historię.

Teraz jednak widać zmianę narracji. Zamiast poddawania się, Chajzer sugeruje, że zbliżające się święta mogą być przełomem. To dość charakterystyczne dla niego - zawsze wierzy w magię Bożego Narodzenia i możliwość rozpoczęcia od nowa.

Teściowa nie była na ślubie - czy pojawi się przy choince?

Przypomnijmy - matka Bianki nie znalazła się na liście gości podczas ceremonii, choć plotkowano, że chciała tam przyjść. Na weselu pojawił się za to ojciec panny młodej, który odprowadził córkę do ołtarza, czym wzruszył samego Filipa do łez.

Chajzer w rozmowach zwykł podkreślać, jak blisko mu było do taty Bianki: "Ja się rozpłynąłem na ten widok, to było przeurocze". Być może teraz, z okazji świąt, chodzi również o zbliżenie się z matką żony?

Według źródeł bliskich Chajzerom, redaktor zawsze wierzył, że rodzinne spory można rozwiązać przy stole. Święta mogą być dla niego właśnie takim momentem - szansą na reset i pojednanie, które wydawało się niemożliwe jeszcze kilka tygodni temu.

Czy teściowa odpowie na zaproszenie do wspólnej wigilii? To pytanie, które czeka na odpowiedź w najbliższych tygodniach. Jeśli Chajzer ma rację i święta rzeczywiście mają magiczną moc - być może zbliżymy się do happy endu tej rodzinnej sagi.