Prezenty leżały zapakowane przez miesiąc. Rafał Brzozowski i jego żona Helena celowo zwlekali z otwieraniem kopert - czekali na film, zdjęcia, moment, by "rozpakować emocje". Ale gdy wreszcie przyszła jesień, okazało się, że stawili gościom konkretny warunek.
# Brzozowski o prezencie ślubnym: "Najpierw trzeba odpocząć"
Rafał Brzozowski wziął ślub 1 sierpnia. Wesele było huczne, gwiazd tłok - zabrakło tylko Kurskich, którzy wyjaśnili, że data była dla nich zbyt ważna historycznie. Reszta gości przyszła, świętowała, wrzucała koperty.
Ale państwo młodzi nie ruszyły prezentów przez miesiąc. "Prezenty były naprawdę fajne, bo ich jeszcze nie otworzyliśmy. One po prostu sobie leżą i czekają. Stwierdziliśmy, że najpierw trzeba odpocząć. Czekamy na film, który się montuje, na zdjęcia - to wszystko się przygotowuje. Myślę, że teraz będzie właśnie ten moment, kiedy przychodzi jesień: usiądziemy sobie i rozpakujemy" - wyjaśnił Rafał w rozmowie z "Faktem".
Co prosili gości? Konkretnie: pieniądze
Okazało się, że Brzozowscy mieli do zaproszonych jedną, jasną prośbę. "Prosiliśmy naszych gości, że jeżeli chcą nam jakiś prezent zrobić, to zawsze lepszy jest prezent finansowy, bo wiadomo, że jak będziemy za chwilę chcieli mieć swój dom, no to wtedy po swojemu możemy go urządzić" - wyjawił prowadzący "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" tym samym mediom.
I działa. Zamiast bukietów i upominków, goście wpłacali datki na cel charytatywny. Finał? Kilkanaście tysięcy złotych na wspólny rachunek.
"Udało się uzyskać kilkanaście tys. zł, więc będziemy też mogli coś od siebie dać" - pochwalił się uradowany Rafał.
Dom już w planach?
Znaczące słowa. Brzozowski mówi o własnym domu "za chwilę", a koperty mają w tym pomóc. Czy to oznacza, że para już szuka nieruchomości? Szczegóły na razie przed zasłoną. Wiadomo, że Helena pojawiała się w kilku programach telewizyjnych jako wokalistka, ale jej życie prywatne - aż do ślubu - trzymała w tajemnicy.
Rafał zdradził też, że film ze ślubu wciąż się montuje, a fotografie czekają na opracowanie. Emocje rzeczywiście są dawkowane. Pytanie: ile jeszcze czasu czekają na moment, gdy wreszcie rozpakują wszystkie koperty i będą liczyć na zakup wymarzonych metrów?



