Matteo Brunetti nie ukrywał: zanim wstąpił do 'Tańca z gwiazdami', musiał długo rozmawiać z Dagmarą. Partnerka fotomodelki miała konkretne obawy - w tym show romanse to norma, a on będzie spędzać wiele godzin blisko z Izabelą Skierską.

Obawy Dagmary były uzasadnione

Matteo Brunetti wie, czym żyje 'Taniec z gwiazdami'. Przed debiutem w show Polsatu w programie 'Party u Simony' szczerze przyznał, że jego partnerka Dagmara Podolak miała poważne wątpliwości. "Rozmawiałem z moją partnerką o tym. Wiemy, z czym się to wiąże" - mówił kucharz. Nie bez powodu - w poprzednich edycjach niejedna para tancerz-gwiazda przeradzała się w romans. Izabela Skierska, jego partnerka taneczna, sama była zamieszana w plotki z Kamilem Nożyńskim kilka sezonów wcześniej.

Przezroczystość ratunkiem

36-latek postanowił działać na przodzie. "Dla mnie najważniejsze to jest utrzymać transparentną komunikację. Dopóki jest komunikacja, to jest wszystko dobrze" - zapewniał Brunetti. Ale tego mało. Zaplanował też osobiste spotkanie Dagmary z Izabelą. "To jest konieczne, to jest w planach. Chcę, żeby się poznały i żeby obie czuły się komfortowo. W tańcach towarzyskich jest dużo takiej bliskości" - wyjaśniał.

Para przyłapana, związek kwitnie

I najwyraźniej strategia zadziałała. Dzień po debiucie w programie (kiedy Brunetti z Izabelą otrzymali 22 punkty za jive'a) para wybrała się do restauracji na ulicy Chmielnej w Warszawie. Według relacji "Super Expressu", szli blisko siebie, rozmawiali, wymieniali uśmiechy - a w pewnym momencie nie zabrakło czułego gestu. Dagmara towarzyszyła mu nawet w jego urodziny, mimo że mężczyzna od rana wybiegł na salę prób. "Brunetti stara się robić wszystko, by nie zaniedbać związku" - pisały media.

Co dalej?

Związek kucharz-modelki wygląda na stabilny, ale przed nimi jeszcze wiele godzin treningów. Show Polsatu to maszyna pochłaniająca czas - fizycznie i emocjonalnie. Pytanie, czy przezroczystość i komunikacja wystarczą, gdy na parkiecie będzie coraz więcej gorących choreografii.