Paweł i Łukasz Golec mają drugie imiona - każdy nosi imię swojego brata. Tajemnicę ujawnili w sobotnim poranku w "halo tu polsat", gdzie przyznali, że rodzinne archiwum to dla nich zagadka - do dziś nie potrafią być pewni, kto jest na zdjęciach.
Bliźniacy którzy nie potrafią się rozpoznać
Bracia Golec są legendą polskiej muzyki - i legendą wśród tych, którzy ich mylą. Paweł i Łukasz przychodzą do "halo tu polsat" w sobotę rano, a Tomasz Wolny od razu się zaczyna. "Łukasz i Paweł - który jest który, nikt nie wie do końca" - żartuje prowadzący i wyjaśnia swój system: "Po instrumentach. P jak puzon, to Paweł. Trąbka to Łukasz". Muzycy się śmieją, bo system działa.
Ale potem Wolny pyta o to, co naprawdę interesuje: jak oni sami się rozpoznają? I tu zaczyna się magia.
Rodzinny sekret: drugie imiona to przepis na chaos
Bracia Golec przyznali, że wcale się nie obrażają, gdy ktoś ich myli. Wręcz przeciwnie - czasem sami nie są pewni, kto jest na starych fotografiach. A powód? Rodzice mieli poczucie humoru. Każdy z bliźniaków dostał na drugie imię - imię swojego brata. Łukasz nosi pełne imiona Łukasz Paweł, a Paweł to Paweł Łukasz.
"Czy powiesz tak, czy powiesz tak, zawsze pasuje" - tłumaczą muzycy w studiu. "Faktycznie jest trochę zdjęć w archiwum rodzinnym, że my do dnia dzisiejszego nie mamy tej pewności, czy to faktycznie jest Paweł, czy to jest Łukasz" - dodają, śmiejąc się z własnego bałaganu.
Tomasz Wolny nie wytrzymuje. "Dziękujemy rodzicom" - mówi z irytacją w głosie, co wzbudza salwę śmiechu na planie.
Nowy utwór i Roztańczony PGE
Bracia pojawili się w "halo tu polsat" nie tylko po to, aby opowiadać rodzinne anegdoty. Zaprezentowali swój nowy utwór i potwierdzili udział w jubileuszowej, 10. edycji koncertu Polsatu "Roztańczony PGE", która odbędzie się 10 października 2026 roku o 19:55.
Ale szczerze? Po ujawnieniu tajemnicy z drugimi imionami - koncert to już druga wiadomość.




