Argentyna świętuje awans do finału, a Bellingham idzie przez murawę z pięścią. Nagranie z półfinału Mundialu 2026 rozeszło się po sieci błyskawicznie.

Anglia przegrała z Argentyną 1:2 w półfinale Mistrzostw Świata 2026. Wynik boli - ale to nie wynik zdominował sobotnie rozmowy o piłce nożnej.

Co pokazuje nagranie z murawy?

Bellingham podobno stracił panowanie nad sobą zaraz po końcowym gwizdku. Na nagraniu, które błyskawicznie zaczęło krążyć w mediach społecznościowych, widać, jak Anglik podchodzi do stojącego tyłem Valentina Barco i uderza go otwartą dłonią w tył głowy. Barco obraca się, napięcie między zawodnikami rośnie - i przez chwilę wygląda to na zapowiedź bójki na środku boiska.

Do eskalacji jednak nie doszło. Jako jeden z pierwszych zareagował Nicolas Otamendi, który wraz z innymi zawodnikami obu drużyn odciągnął Bellinghama i rozładował sytuację. Mecz skończył się bez dalszych incydentów - przynajmniej na murawie.

Co dalej z Anglią i Argentyną?

Anglia odpada z walki o złoto i teraz zagra wyłącznie o trzecie miejsce. W sobotę drużyna Thomasa Tuchela zmierzy się z Francją w meczu o brąz. Argentyna tymczasem czeka na niedzielny finał przeciwko Hiszpanii - i pewnie liczy, że Bellingham nie będzie jedynym tematem, który przeżyje ten półfinał.

Czy incydent będzie miał konsekwencje dyscyplinarne? Tego na razie nie wiadomo. FIFA na razie milczy, a nagranie wciąż zbiera kolejne miliony wyświetleń.

Co wy na to - czerwona kartka post factum, czy sprawa do zamiecenia pod dywan? Piszcie w komentarzach.

Skandal. Anglik uderzył rywala po porażce w półfinale MŚ
© X
Skandal. Anglik uderzył rywala po porażce w półfinale MŚ
© X
Skandal. Anglik uderzył rywala po porażce w półfinale MŚ
© Licencjodawca