Agata Pietras wiedziała, co robi. Wzięła mamę za rękę, kazała jej zamknąć oczy i poprowadziła wprost pod okno, za którym Beata Kozidrak spędziła pierwsze dwanaście lat życia.
Beata Kozidrak nie spodziewała się, że powrót do Lublina tak ją rozłoży. A jednak - jedna niespodzianka od córki wystarczyła, żeby wokalistka Bajmu kompletnie się rozsypała.
Grodzka 36 A - adres, który stał się piosenką
Kozidrak urodziła się i dorastała w Lublinie. To tu, razem z bratem Jarosławem, założyła Bajm. To tu, przy ulicy Grodzkiej, mieszkała z rodzicami i rodzeństwem - i właśnie ten adres utrwaliła potem w jednym z najbardziej rozpoznawalnych kawałków w swojej karierze.
Teraz, po latach, wróciła. Ale nie sama i nie przypadkowo.
Córka artystki, Agata Pietras, zaplanowała wszystko z wyprzedzeniem. Zaprowadziła mamę z zamkniętymi oczami pod tę samą kamienicę - i weszły do środka. Beata stanęła naprzeciwko okna, za którym spędziła dzieciństwo.
"Nie sądziłam, że powrót wywoła we mnie aż tyle emocji. Wspomnienia wróciły natychmiast. Tak, to jest to okno, o którym tyle razy wam opowiadałam" - napisała poruszona wokalistka w poście na Instagramie, do którego dołączyła nagranie z tego momentu.
Na filmie widać, jak ociera oczy i dosłownie nie może się opanować.
Lublin czeka na nią 31 lipca
Niespodzianka córki wpisała się w szerszy powrót Kozidrak do korzeni. 31 lipca artystka zagra koncert na dziedzińcu Zamku Lubelskiego - miejsca, które przez całe dzieciństwo miała za oknem.
"Do ulic, po których biegałam jako dziewczyna. Do widoku Zamku, który codziennie miałam za oknem. Do wspomnień, emocji i dźwięków, które zostały ze mną na zawsze" - zapowiadała wcześniej na Instagramie.
Beata Kozidrak od lat mieszka w Warszawie. Z byłym mężem Andrzejem Pietrasem rozstała się ponad dekadę temu - ale z ich dwiema córkami, Katarzyną i Agatą, łączy ją, jak widać, coś znacznie mocniejszego niż jakikolwiek związek.
Czy 31 lipca w Lublinie znowu popłyną łzy? Przy takiej córce - prawie pewne.




