Słoiki stoją rzędami, ogórki się skończyły, a Anna Bardowska nie ma piwnicy. Żona Grzegorza z 'Rolnika szuka żony' przeżyła klasyczny sierpniowy kryzys każdej polskiej gospodyni - i nie gryzła się w język.
Anna Bardowska od lat udowadnia, że życie na wsi to nie sielanka z katalogu - to robota. I to konkretna. Ostatnio na jej instastories pojawił się widok, który zna każda Polka w tym wieku: rzędy słoików z ogórkami, dumnie ustawione jak wojsko na baczność.
Tyle że gospodyni z 'Rolnika szuka żony' miała już dość.
"Nie mogę już patrzeć na ogórki"
Bardowska podsumowała tegoroczne przetwory jednym, szczerym wpisem na instastories. "Koniec. Nie mogę już patrzeć na ogórki. I gdzie ja to schowam bez piwnicy?" - napisała wprost. Żadnego udawania, że kiszenie to czysta przyjemność. Fani natychmiast ją pokochali za tę szczerość - bo kto z nas nie zna tego uczucia w połowie lata?
Zdjęcie z pokaźnym zapasem słoików szybko obiegło sieć. Internauci komentowali z rozbrajającą solidarnością - jedni gratulowali efektów, inni po cichu przyznawali, że sami są w tym samym miejscu.
Figa ma już siostrę. Witaj, Fela!
Ogórki to jednak nie jedyna nowość u Bardowskich. Do rodziny dołączyła mała Fela - nowy czworonóg, który odtąd dzieli dom z Figą. Anna pochwaliła się psią parą na nagraniu, które skradło serca obserwatorów.
"Figa i Fela" - napisała krótko, a komentarze posypały się błyskawicznie. "Fela ma najwspanialszy dom pod słońcem", "Lepiej trafić nie mogła, a Figa jak duża przy niej", "Dopiero co Figa była taka malutka. Witaj Fela! Cudowną masz rodzinkę!" - pisali fani.
Bardowscy mają teraz pod dachem pełną gębą - ogórki, dwa psy i zapewne kolejne projekty, o których Anna na pewno niebawem opowie. Nie ma co liczyć na nudę w tym domu.
A wy - ile słoików zasłoiliście w tym roku? Piszcie w komentarzach.
Udostępnij
Materiał przygotowany przez redakcję z wykorzystaniem narzędzi automatyzacji.