Barbara Mularczyk wpisała się do portalu randkowego i... zaraz się wylogowała. Wybrała trzech facetów, napisała do każdego, a potem uznała, że to bez sensu. Rok później wpadła na tego samego gościa na imprezie. Los? Zbieg okoliczności? Sama aktorka już wie, że to za dużo zbiegów.

# Mariolka zamiast Kiepskich w rzeczywistości

Barbara Mularczyk przez 22 lata grała Mariolkę w 'Świecie według Kiepskich', ale sama miała problem znaleźć swojego księcia. "Nie chciałam zostać rozpoznana, więc wybrałam zdjęcie, na którym nie do końca byłam do siebie podobna" - opowiadała w Plejadzie.

Portal wskazał jej trzech kandydatów. Trzydziestu. Trzech. Napisała do wszystkich, ale potem usunęła profil i odpuściła. "Gdy tłumaczyłam facetom, że nie są w moim typie, obrażali się. Postanowiłam więc odpuścić" - wyjaśniała.

Przypadek czy przeznaczenie?

Kilka tygodni później umówiła się na kawę z koleżanką. Ta przyszła... z towarzystwem. "Przedstawiła mi Rafała. Nie wierzyłam własnym oczom. To był jeden z tych trzech, którzy pasowali do moich wymagań na portalu" - wspominała aktorka.

Rafał wiedział, że Barbara gra w serialu, ale go o to nie pytał. Rozmowa szła jak z płatka. Poprosił o numer. Nigdy nie zadzwonił - zgubił kartkę.

Rok później wpadli na siebie na imprezie. "Kiedy los po raz trzeci doprowadził do naszego spotkania, pomyślałam, że to nie może być przypadek" - przyznała Barbara.

Niespełna rok później, 17 września 2011 roku, został ślub. Razem czekała na dziecko.

"Przyzwoity małżonek" to mało powiedziane

W małżeństwie zdarzały się trudne momenty - Rafał jeździł za granicę w pracy, Barbara została sama z dwójką pociech. Ale przeszli przez to.

Dzisiaj, po 15 latach, aktorka nie kryje, że trafiła świetnie. "To bardzo dobry człowiek, mąż i ojciec. Ma świetne poczucie humoru i wielkie serce. A wady? Jak każdy mężczyzna ma problem ze słuchaniem. Jednym uchem wpuszcza, drugim wypuszcza" - żartowała w 'Świecie Seriali'.

Z okazji rocznicy wybrali się we dwoje na wycieczkę po Polsce. "Pierwszy raz od dawna mogliśmy pobyć razem, bez codziennych spraw. Nawet psa zostawiliśmy w domu. To był naprawdę wyjątkowy czas" - opowiadała Barbara.

Sekret szczęśliwego małżeństwa

Barbara wie, co trzeba robić, żeby związek przetrwał półtorej dekady. "Ważne jest, żeby pielęgnować wspólne zainteresowania, znajdować czas tylko dla siebie i przede wszystkim szanować drugą osobę" - stwierdziła w 'Świecie i Ludziach'.

Dzisiaj ma dwoje dorosłych już dzieci - Aleksandrę i Jana. Obu stara się dać to, czego sama szukała - poczucie bezpieczeństwa i wparcia.

Czy to przypadek, że poznali się trzy razy? Barbara już wie - to przeznaczenie.