Barbara Kurdej-Szatan przeżyła powrót do TVP jak sen - najpierw 'Cudowne lata', potem główna rola w 'Zaraz wracam'. Teraz stacja robi jej niespodzianką, którą aktorka pewnie wolałaby sobie darować. Serial przenoszą z prime time'u na weekend o 16:00.

# Barbara Kurdej-Szatan znowu w tarapatach. Serial TVP zmienia godzinę

Powrót Basi do TVP - wszystko wskazywało na sukces

Do niedawna wydawało się, że Barbara Kurdej-Szatan wreszcie zamyka czarny rozdział swojej kariery w telewizji. Aktorka, która przez lata grała Joannę Chodakowską w 'M jak miłość' i prowadziła 'Kocham cię Polsko', popadła w niełaskę po tym, jak ujawniła swoje emocje w mediach społecznościowych. Straciła pracę w serialu, a współpracy z TVP mogła się nie spodziewać. W 2024 roku nowe kierownictwo publicznego nadawcy dało jej drugą szansę - najpierw jako prowadząca teleturniej 'Cudowne lata', a następnie jako gwiazda nowego serialu 'Zaraz wracam'.

'Zaraz wracam' startował od września 2025 roku w pasie prime time'u - od wtorku do piątku o 20:30. To była pozycja, o której każdy aktor marzył. Wydawało się, że Basia znowu jest u szczytu.

Zmiana pory emisji = początek końca?

Ale wiosną 2026 roku TVP podjęła decyzję, która zmienia wszystko. Produkcja z Barbarą Kurdej-Szatan przesunęła się na wcześniejszą godzinę - od poniedziałku do piątku o 18:20. Według naszych ustaleń, oglądalność serialu po tej zmianie wyraźnie spadła. Widzowie nie nadążyli za nową porą emisji, a kampania promocyjna nie zdołała ich przyciągnąć.

Teraz przychodzi druga zmiana - i to znacznie gorsza dla przyszłości produkcji.

Weekend o 16:00 - to już nie prime time

Z informacji, które dotarły do redakcji Plotucha, wynika, że TVP planuje umieścić 'Zaraz wracam' w jesiennej ramówce TVP1, ale w zupełnie innym paśmie czasowym. Serial będzie emitowany w weekendy około 16:00 - to slot dla produkcji, które stacja traktuje jako materiał wypełniający dziury w programie. W sobotę i niedzielę mają być emitowane po dwa odcinki za razem.

To dokładnie taka strategia, którą TVP zastosowała wobec 'Pana mamy' - serialu, który zniknął z anteny tuż po przesunięciu godzin nadawania. Zmiana pory to zwykle początek końca dla każdej produkcji.

Co to oznacza dla Basi?

Niemożliwe, by aktorka nie zdawała sobie sprawy z tego, co czeka jej serial. Źródła podają, że Kurdej-Szatan miała nadzieję, że 'Zaraz wracam' będzie jej trampoliną do dalszych projektów w TVP. Tymczasem produkcja, zamiast się rozwijać, trafia na margines anteny - tam, gdzie budżety maleją, a zainteresowanie widzów spada drastycznie.

Basia Kurdej-Szatan wróciła do telewizji publicznej z wielką nadzieją. Czy historia powtórzy się tym razem?