Warsztat taneczny w Gdańsku. Magda Tarnowska siedzi naprzeciwko Damiana Glinki z Pomponika i wspomina moment, gdy poznała Mikołaja Bagińskiego - wtedy jeszcze nie wiedzieli, że będą razem tańczyć. Bagi natomiast przyznaje: zrobił głupi żart i pomyślał, że ukochana myśli, że jest idiotą.

Jak się poznali? Magda opowiada

Magdalena Tarnowska prowadzi warsztaty taneczne "Madzia Moves" i podczas spotkania w Gdańsku nie szczędziła szczerości. Opisała pierwsze spotkanie z Bagim jako trening, na którym nikt nie miał pojęcia, że będą razem pracować. "Był taki cichy chłopak" - wspominała uśmiechnięta tancerka w rozmowie z redaktorem Pomponika. Opowiedziała też o tym, jak Bagi patrzył na nią ukradkiem, a ona zobaczyła go wcześniej w internecie i od razu wiedziała, kto to jest.

Bagi: żart, który się nie powiódł

Mikołaj Bagiński miał jednak inną perspektywę na to pierwsze spotkanie. Przyznał, że czuł "lekką obawę, że się nie dogadamy". Gdy pierwszy raz poznał Madzię, postanowił powiedzieć jej głupi żart na temat swojej pasji do tańca. Niestety, zamiast się zaśmiać, Tarnowska stwierdziła, że żart wcale nie jest zabawny. "Poczułem, że przegiąłem, a Magda myśli, że jestem jakimś idiotą" - wyznał zawstydzony zwycięzca "Tańca z Gwiazdami" w rozmowie z Pomponika.

Trzy lata różnicy wieku między parą nigdy nie stanowiły problem. Magda wielokrotnie podkreślała, że wiek to nie jest miarą dojrzałości. "Myślę, że tutaj wszystko jest dobrze. To nie kwestia wieku, a bardziej podejścia do życia i w tym się na pewno zgadzamy" - mówiła w jednym z wywiadów.

Za pierwszym razem Bagi nie zrobił najlepszego wrażenia, ale podobnie jak w każdej dobrej historii miłosnej - czas zadziałał cuda. Dziś para jest szczęśliwa, a tamten niezdarny żart to już tylko miła anegdota z przeszłości.

Co na to fani? Piszą w komentarzach, że pierwsze wrażenia potrafią być mylące, a Bagi i Magda to najlepszy dowód na to, że czasem warto dać sobie drugą szansę.