Magdalena Tarnowska i Bagi oficjalnie są razem od czerwca, ale fani od tygodni czuli niedosyt - para rzadko się pokazywała. Dziś okazało się, że wcale się nie rozstali. Lepiej - myślą o ślubie.

# Bagi zdementował plotki. Ślub zamiast rozstania

Już kilka miesięcy temu media szumiały o kryzysie między Magdaleną Tarnowską i Mikołajem "Bagim" Bagiańskim. Para, która poznała się na planie "Tańca z gwiazdami" i wygrała program, zaczęła się coraz rzadziej pokazywać razem. Dla obserwatorów to był sygnał alarm.

Ale były to czystej wody spekulacje. Influencer szybko rozprawił się z plotkami w rozmowie z Pomonikiem - i od razu wyjawił coś, czego nikt się nie spodziewał.

Będzie ślub, ale bez paparazzi

Bagi w podcaście "Z bliska" (Gazeta.pl) przyznał, że myśli poważnie o przyszłości z Magdą. "Mega bym chciał [mieć rodzinę]. Moje podejście do biznesu zmienia się. Wiem, że muszę dbać o moje życie prywatne. Nie chciałbym się obudzić w wieku 30-35 lat i być sam ze sobą z dużą ilością kasy, bez rodzinnych rzeczy" - powiedział 24-latek.

Nasuwa się pytanie: jak będzie wyglądać ich wesele? Odpowiedź zaskoczy fanów. Bagi zdradził plany podczas rozmowy z Małgorzatą Rozenek: "Najfajnie i z takim największym smakiem byłoby zrobić sobie jedną fotkę śmieszną telefonem i może poprosić gości, żeby to nie było duże wydarzenie".

To całkowita przeciwność tego, co pokazują Wersow i Friz czy inne gwiazdy sieci. Bagi nie potrzebuje mediowego show. "Ja mam z czego zarabiać i mam też u fanów taką akceptację, że moje rzeczy prywatne są moimi rzeczami prywatnymi. Wiadomo, że to by się super sprzedało... Nie, myślę, że film kinowy nie" - skwitował bez ogródek.

Czy będzie dziecko?

Wielkim zaskoczeniem jest też fakt, że para planuje dzieci, choć są razem zaledwie od czerwca. Jednak Bagi przyznał, że zmienia podejście do życia i chce równowagi między biznesem a rodziną.

Magdalena Tarnowska i Bagi pokazali, że nawet w show-biznesie można być razem i nie robić z tego medialne widowisko. Fani mogą więc odetchnąć z ulgą - nie będzie ani rozstania, ani hollywoodzkiego wesela. Będzie ślub jak z "fotel i telefon".