Codziennie ją podrywał, ale na randkę zaprosić się bał. Mikołaj "Bagi" Bagiński i Magdalena Tarnowska po raz pierwszy szczerze o tym, jak wyglądały początki ich związku.

Poznali się na parkiecie. Wygrali show razem, a potem - przez długi czas - nie powiedzieli nikomu, co dzieje się między nimi za kulisami. Teraz para w końcu mówi wprost: było uczucie, była przyjaźń i był jeden facet, który kompletnie nie miał odwagi.

"Codziennie mnie podrywał" - ale na randkę nie zaprosił

Magdalena Tarnowska ujawniła w materiale opublikowanym w mediach społecznościowych, że Bagi już podczas nagrań „Tańca z gwiazdami" nie szczędził jej komplementów i zaczepek. "Mikołaj codziennie mnie podrywał" - powiedziała wprost. I zaraz dodała coś, co rozbawi każdą kobietę: "Prawda jest taka, że Mikołaj w ogóle nie miał odwagi zaprosić mnie na randkę".

Sam zainteresowany przyznał, że blokował go strach przed utratą przyjaźni. Para znała się dobrze zanim uczucie nabrało kształtu - i to właśnie sprawiało, że Bagi się wahał. "Moment, w którym się z kimś tak długo przyjaźnisz... byłaś dla mnie bardzo bliską osobą wtedy. Ciężko jest przejść z takiego układu do tego, żeby powiedzieć, że chce się czegoś więcej, bo nie chciałem ryzykować naszej relacji" - tłumaczył influencer.

Wakacje przesądziły sprawę

Związek oficjalnie potwierdzili dopiero wtedy, gdy ukrywanie go przestało mieć sens. W sieci od jakiegoś czasu krążyły zdjęcia paparazzi, ale bez oficjalnego potwierdzenia część fanów wciąż miała wątpliwości. Gdy zdecydowali się na wspólne wakacje, wiedzieli, że pytania posypią się lawiną - i postanowili uprzedzić plotki.

Bagi zdradził przy okazji, że nie jest to ich pierwsza wspólna przygoda. "Byliśmy kiedyś razem na balecie, ja nie rozumiem wszystkiego aż tak, ale Madzia mega zajawiona" - relacjonował w sieci.

Jednym słowem: ona wiedziała, on się bał, a skończyło się na oficjalnym związku i wspólnych wyjazdach. Klasyk. Czy fani kibicują tej parze? Sądząc po komentarzach pod ich ostatnimi postami - jak najbardziej.