Anne Hathaway ma 43 lata, dwóch synów i właśnie ogłosiła trzecią ciążę. Jej reakcja? Szok - mimo że dziecko było planowane.
Anne Hathaway i jej mąż Adam Shulman spodziewają się trzeciego dziecka. Para wychowuje już dwóch synów - 10-letniego Jonathana i 6-letniego Jacka. Wieść o ciąży zaskoczyła fanów tym bardziej, że aktorka do ostatniej chwili ukrywała brzuszek - jeszcze na tegorocznej MET Gali nikt się niczego nie domyślał.
"Byliśmy w głębokim szoku" - Hathaway mówi wprost
Trzecia ciąża Hathaway była planowana - ale tempo, w jakim plany się zmaterializowały, zaskoczyło oboje rodziców. W programie Late Night with Seth Meyers aktorka przyznała bez owijania w bawełnę: "Chcę powiedzieć, że wiedzieliśmy, co robimy, ale byliśmy tak zszokowani, że to zadziałało! Byliśmy po prostu w głębokim szoku, że sprawy potoczyły się w ten sposób, dlatego nazywamy to maleństwo naszym buzzer-beaterem."
Buzzer-beater to koszykarski termin na rzut tuż przed końcową syreną. Prowadzący Seth Meyers skwitował to z humorem: idealnie w tempo z końcową syreną. Hathaway przyznała mu rację - i ani trochę się nie obraziła.
W rozmowie z magazynem "People" aktorka pokazała jednak drugą stronę tej historii - pokorę wobec tego, co ją spotkało. "Wiem doskonale, że nie każdy, kto marzy o byciu rodzicem, ma to szczęście. Jestem oszołomiona tym, jak wielką jestem szczęściarą. Dwa razy wszystko poszło naprawdę świetnie, a to ogromny fart" - powiedziała.
Adam Shulman jako mąż marzeń. Hathaway nie kryje zachwytu
Trzecia ciąża zbiega się z intensywną kampanią promocyjną nowego filmu Christophera Nolana, w którym Hathaway gra jedną z głównych ról. Do tego premiera kontynuacji Diabeł ubiera się u Prady. Słowem - napięty grafik, a tu jeszcze noworodek w drodze.
W takim momencie aktorka chwali przede wszystkim swojego partnera. Adam Shulman i Hathaway są razem od 2012 roku. "On wspiera mnie całkowicie. Mam wielkie szczęście, że to on jest partnerem, z którym dzielę życie. Z absolutnie każdą rzeczą on po prostu sobie radzi. Trzyma wszystko w garści. On jest dla mnie partnerem marzeń" - mówiła w wywiadzie dla "People".
Macierzyństwo po czterdziestce to temat, o którym Hathaway mówi bez lukrowania. Nie udaje, że wszystko przyszło łatwo - i właśnie dlatego jej historia trafia do kobiet, które znają ten rodzaj niepewności z własnego doświadczenia.
Czy to ostatnie dziecko w tej rodzinie? Hathaway na razie tego nie zdradza. Ale po tym, jak sama nazwała ciążę "strzałem w ostatniej sekundzie" - chyba nikt nie odważy się już niczego zakładać.
