Tysiące przepisów, miliony odsłon, ale twarzy nie zna nikt. Anna Wrońska - autorka bloga Ania Gotuje - celowo pozostaje w cieniu, choć mogłaby już dawno temu zarabiać w telewizji. Teraz sama zdecydowała się odsłonić, kim naprawdę jest.

Kto się kryje za Anią Gotuje?

Blog Ania Gotuje zdominował polski internet. Każdy, kto szuka przepisu na żurek albo drożdżówkę, trafia tutaj. Przez lata fani spekulowali - czy to faktycznie jedna osoba, czy może cała ekipa? Odpowiedź: to Anna Wrońska, zwyczajna kobieta z pasją do gotowania.

Wrońska mogła już dawno temu wylądować w śniadaniówkach czy stworzyć własny program kulinarny. Miała propozycje. Powiedziała "nie". Dla niej blog to nie wypad do sławy, tylko sposób na życie.

"Gdy dłużej nie gotuję, robię się nieswoja"

Rok temu Anna postanowiła uchylić rąbka tajemnicy. W poście na Instagramie opisała swoją codzienność: "Na co dzień chodzę w wygodnych tiszertach, w włosy związuję w luźny kok. Zawsze z rana mąż robi mi kawę, a ja siadam do Waszych komentarzy i okręcam się kocykiem - nawet latem. Na kolana wskakuje mi Wiesio. Potem robię lokalne zakupy z plecakiem, a przy okazji i spacer. Dalej możecie się domyślić... gotowanie i pisanie przepisów".

To pierwszy raz, kiedy autorka zdecydowała się być taka szczera. W bio swojego bloga dodała również: "Dla mnie gotowanie to nie obowiązek, lecz przyjemność i pasja, bez której trudno mi funkcjonować. Mój mąż żartuje, że gdy dłużej nie gotuję, robię się nieswoja. I chyba coś w tym jest. Dlatego nawet na wakacjach, jeśli tylko mamy wybór, rezygnujemy z hotelu na rzecz mieszkania z kuchnią".

Początek to była przypadkowa sprawa

Wrońska sama przyznaje, że nie spodziewała się takiego sukcesu. "Początkowo blog Ania Gotuje powstał jako miejsce do zapisywania przepisów, ale stał się czymś więcej. Jest dla mnie motywacją do ciągłego rozwoju i dzielenia się moją pasją. A także przestrzenią do rozmów z Wami" - ujawniła.

Od najmłodszych lat interesowała się kulinariami. Z czasem gotowanie przerodziło się z hobby w styl życia. Dziś blog ma tysiące przepisów, a zainteresowanie tylko rośnie.

Anna Wrońska udowodniła, że nie trzeba być twarzą na ekranie, by zmienić życie tysięcy ludzi. Wystarczy pasja i szczerość - przynajmniej w przepisach.