Anna Guzik siedzi na kanapie studia, a w oczach ma smutek, którym nie potrafi się podzielić słowami. Mówi o Bożenie Dykiel - kobiecie, którą znała przez ponad dwie dekady na planie 'Na Wspólnej', i która nagle przestała być. Trudno jej to przełknąć.
Bożena Dykiel odeszła z serialu, a nikt nie wiedział dlaczego
Bożena Dykiel grała Marię Zięby przez lata i była jedną z filarów 'Na Wspólnej' - najdłużej emitowanego polskiego serialu w historii TVN. Gdy postanowiła odejść z produkcji, wszyscy myśleli, że to zwykłe wycofanie się ze sceny. Nikt się nie spodziewał, że za tym stoi walka ze zdrowiem.
'Nie chcę podzielić losu Tadeusza Łomnickiego i umrzeć na scenie. Chcę umrzeć w swoim łóżku, a jednocześnie mieć poczucie dobrze wykonanej pracy' - wyznała wówczas dziennikarzom. Jej słowa brzmiały jak pożegnanie, choć nikt tego tak wtedy nie interpretował.
Anna Guzik: 'Ona wciąż jest obecna w moim sercu'
W rozmowie z Plejadą Anna Guzik, która wcielała się w serialową Anetę Zięba, nie potrafiła ukryć bólu. 'Ona wciąż jest obecna w moim sercu i mojej głowie. Cały czas dziwi mnie to, że już nie ma jej wśród nas' - powiedziała, a w jej głosie słychać było autentyczną smutek.
Aktorka przyznała, że była zaskoczona tym, co się stało. Myślała, że Bożena po prostu chce sobie odpocząć. 'Życzyłam jej, żeby skorzystała z wolnego czasu na emeryturze, żeby zrobiła coś dla siebie. Ona przecież całe życie pracowała. Ale wiem też, że praca i ruch to były jej żywioły' - dodała.
Pasja do zawodu, którą trudno zastąpić
Anna Guzik pracuje w 'Na Wspólnej' od ponad dwudziestu lat i zna to środowisko jak mało kto. Nie ma wątpliwości co do tego, że dla Bożeny granie było całym życiem. 'Robiła to, co kochała. Dużo dawała z siebie, nie tylko bliskim, ale również nam, kolegom z pracy. Bardzo mi jej brakuje' - wyznała.
Po odejściu Bożeny Dykiel twórcy serialu postanowili nie kontynuować wątku jej postaci. Historia Marii Zięby zakończyła się razem z jej odejściem - to był ostateczny hołd dla aktorki, która oddała tej roli całe swoje serce.




