Andziaks otworzyła prezent i nie mogła ukryć wzruszenia. W pudełku znalazł się kocyk marki Hermès za niespełna pięć tysięcy złotych - dokładnie taki, o którym influencerka marzyła dla swojego syna Franco.

# Chrzest Franco jak z bajki

Andziaks i Luka świętowali chrzest syna 13 sierpnia w Pałacu Mała Wieś pod Warszawą. Impreza miała wszelkie cechy gwiezdnego eventу - na uroczystości pojawili się przyjaciele pary z branży, w tym Roksana Węgiel z mężem Kevinem Mglejem, Ola Nowak, Kuba Nowosiński i Michał Milowicz.

Parę czekały jednak nie tylko toasty i rodzinne zdjęcia. Po obiedzie influencerka zaczęła rozpakowywać prezenty dla małego Franco. Jeden z nich całkowicie ją rozbił.

Kocyk za 4900 złotych? Marzyła, ale nie chciała sobie tego kupić

Chrzestna syna, ciocia Żaneta, przygotowała dla Franco komplet - kocyk marki Hermès w białoniebieskim kolorze oraz unikalne wydanie "Małego księcia" w jubileuszowej szacie graficznej (cena tego egzemplarza to 250-300 złotych).

Andziaks nie kryła emocji. Podczas rozpakowania prezentu relacjonowała fandom: "Marzyłam o takim biało-niebieskim kocyku, ale myślałam sobie - nie będę przesadzać, nie będę go kupować i nawet nie mówiłam Żanecie o tym. Ale my mamy jakąś bliźniaczą więź i o czym ja nie pomyślę, to ona też". Influencerka przyznała, że nie wspominała chrzestnej o swoim marzeniu, dlatego zwróciła uwagę na "telepatię" między nimi.

Kocyk Hermès, który otrzymał Franco, to nie zwykły dodatek do łóżeczka. Jego cena na rynku wynosi obecnie 4900 złotych - to rzeczywiście wymarzony egzemplarz dla każdej mamy, która podąża za luksusowymi markami.

Gwiezdne chrzciny w najlepsze

Chrzest Franco był jednym z głośniejszych eventów w branży influencerskiej na przełomie lipca i sierpnia. Para zadbała o każdy szczegół - od lokalizacji (ekskluzywny pałac) po listę gości i catering. Franco pojawił się na świecie na początku roku, ale jego imię rodzice ujawnili dopiero 15 lutego. Przez wiele miesięcy mylili tropy, by fani nie domyślili się wyboru.

Teraz, po chrzcinie, Andziaks chętnie dzieli się chwilami z ceremonii w mediach społecznościowych. Prezenty od gości pokazują, że para ma naprawdę hojnych przyjaciół - i że czasami najlepsze upominki to te, o których się nawet nie wspomina na głos.