Kiedy rówieśnicy Allana szli w białych strojach do kościoła, on miał wolny wybór. Edyta Górniak od początku postawiła sprawę jasno - żadnego nakłaniania, żadnego przymusu. Syn divy mógł zdecydować sam i zdecydował.

"Zdecydowałem, żeby nie iść"

W wywiadzie dla Eski Allan "Enso" Krupa opowiedział bez owijania w bawełnę, jak wyglądała ta sprawa w jego domu. "Moja mama miała takie podejście - uważam, że bardzo słuszne - żeby mnie nie nakłaniać do niczego i zaczekać na odpowiedni moment, kiedy to ja będę mógł zdecydować, no i zdecydowałem, żeby nie iść. Po prostu" - wyznał syn piosenkarki.

Górniak sama tłumaczyła swój wybór wychowawczy na łamach "Super Expressu". "Moim zdaniem w życiu bardzo ważne jest, by wszystko robić ze zrozumieniem tego, co się robi w danym momencie. Mój syn, kiedy jego koledzy i koleżanki mieli komunię, nie miał świadomości, a taki moment zasługuje na najwyższe zrozumienie i odczuwanie tego wydarzenia" - mówiła wokalistka.

Krótko i bez przeprosin. Trudno się nie zgodzić, że to przynajmniej spójna filozofia.

Mama, syn i wspólna scena

Allan "Enso" coraz śmielej zaznacza swoją obecność - nie tylko w wywiadach, ale i w muzyce. Współpracował już z mamą przy jej ostatnim singlu, a według doniesień planują razem wyruszyć w trasę koncertową. Kariera rośnie, a relacja z Edytą - przynajmniej publicznie - wygląda na bliską i szczerą.

Czy wychowanie bez komunii to odważna decyzja, czy po prostu prywatna sprawa rodziny? Fani Górniak są podzieleni - jedni chwalą piosenkarkę za szacunek do wyboru dziecka, inni kręcą nosem. Jedno jest pewne: Allan nie ma z tym problemu i mówi o tym wprost, bez cienia żalu.

A wy - co myślicie o takim podejściu do wychowania? Dajcie znać w komentarzach.