Allan Enso siedział na widowni "Tańca z Gwiazdami", gdy jego mama zaśpiewała dla milionów. Po latach postanowił wreszcie powiedzieć to, co dusił w sobie przez dekadę - że to przez niego Edyta Górniak porzuciła marzenia o podboju Hollywood.

Allan Enso wreszcie mówi o mamie

Zakupiona przyszłość. To mogłoby być podsumowanie kariery Edyty Górniak, gdyby nie jedno "ale". Po triumfie na Eurowizji 1994 - drugim miejscu z "To nie ja!" - wydawało się, że świat leży u jej stóp. Broadway czekał. Agenci Hollywood dzwonili. Wszyscy wróżyli jej statusu gwiazdy światowego kalibru.

Ale przyszedł Allan.

W 2004 roku Edyta Górniak urodziła syna. Macierzyństwo zmieni wszystko - karierę, plany, hierarchię wartości. Artystka wielokrotnie przyznawała publicznie, że bycie matką stało się jej "największym projektem". Jednak to pierwszy raz, gdy jej syn tak otwarcie mówi o tym, ile kosztu miało to dla niego obserwować.

"Pokrzyżowałem jej plany" - miał rzekomo powiedzieć Allan Enso w rozmowie z portalem Kozaczek, siedząc na widowni "Tańca z Gwiazdami". Po latach milczenia, gdy matka nagrywała do dokumentu "Edyta Górniak" i współpracowała z nim przy jego karierze rapera, syn zdecydował się na szczere wyznanie. Słowa napędzane poczuciem winy za to, że jego urodzenie stało się punktem zwrotnym w światowych ambicjach Edyty.

Hollywood czekało, ale przyszedł macierzyństwo

Historia mogła potoczyć się inaczej. Edyta Górniak w latach 90. należała do najlepiej zapowiadających się artystek europejskich. Jej 4-oktawowy głos to była broń. Spektakularna obecność sceniczna - to był dar. Po Eurowizji Hollywood wyciągało ku niej ręce. Propozycje ról w musicalach, projekty z międzynarodowymi producentami, nagrania w języku angielskim - to wszystko było w zasięgu ręki.

Ale gdy w brzuchu Edyty wyrosła nowa osoba, wszystkie te plany musiały czekać. Albo - szczerze mówiąc - zostały przesunięte na boczny tor. Artystka skupiła się na macierzyństwie. Edyta była mamą, która chciała być blisko swojego dziecka, a nie znikać w trasach międzynarodowych.

Allan Enso, który dziś robi karierę jako raper, patrzył na to wszystko. Widział, jak jego mama mogła być gwiazdą świata, ale zamiast tego wybierała jego. Szkoły, mecze, domowe kolacje - to były jej priorytety. I teraz, po latach, syn przyznaje się do tego, co czuł przez całe to время: winy.

Czy to była rezygnacja, czy wybór?

Edyta Górniak nigdy nie narzekała publicznie. W wywiadach mówiła, że macierzyństwo było dla niej błogosławieństwem, a nie ofiarą. Jednak słowa Allana Enso odsłaniają inną warstwę tej historii - tę, którą widział syn obserwując swoją matkę.

Dzisiaj, gdy Edyta Górniak pojawia się w "Tańcu z Gwiazdami" i śpiewa dla milionów, gdy jej dokumentalna biografia pokazywana jest w kinach, gdy pracuje z własnym synem - pytanie staje się nie "co straciła", ale "czy wybrała dobrze". Odpowiedź chyba nosi imię Allan.

Jeden cytat z Kozaczka zmienia perspektywę na całą jej karierę. To nie historia o stracie, ale o matce, która postanowiła, że jej syn jest ważniejszy od złotych Globów.

Zobacz na Instagramie
Edyta Górniak, fot. KAPiF
Edyta Górniak, (© KAPiF)
Allan Enso, Edyta Górniak, fot. KAPiF
Allan Enso, Edyta Górniak, (© KAPiF)
Edyta Górniak, Allan Enso (Allan Krupa), fot. Forum
Edyta Górniak, Allan Enso (Allan Krupa), (© Forum)
Allan Enso, fot. Instagram
Allan Enso, (© Instagram)
Edyta Górniak, Allan Enso (Allan Krupa), fot. Forum
© Forum
Edyta Górniak, Allan Enso (Allan Krupa), fot. Forum
© Forum