Dwa miesiące przed śmiercią lekarze powiedzieli mu, że ma przed sobą kilka dni. Alex Cimo nie zaakceptował tego wyroku - i walczył dalej, aż do 2 czerwca 2026 roku.
Miał 32 lata, tysiące wiernych fanów i nowotwór jelita grubego w czwartym stadium. Alex Cimo - amerykański twórca internetowy znany przede wszystkim ze świata karcianki Yu-Gi-Oh! - nie żyje. Jego śmierć potwierdziła żona, Bryttni, prawniczka z Las Vegas.
Diagnoza, która wywróciła wszystko
W marcu 2025 roku Alex poinformował obserwatorów o diagnozie raka jelita grubego w IV stadium. Od tamtej pory regularnie relacjonował przebieg leczenia - bez owijania w bawełnę, bez lukrowania rzeczywistości. Budował wokół siebie społeczność, która kibicowała mu do samego końca. Na początku 2026 roku lekarze przedstawili mu bardzo niekorzystne rokowania. Kilka tygodni przed śmiercią ujawnił w jednym z wpisów, że dwa miesiące wcześniej powiedziano mu, iż ma przed sobą zaledwie kilka dni życia.
"Odmówiłem zaakceptowania swojego losu" - napisał wtedy w mediach społecznościowych.
Mimo to zachowywał kontakt z fanami i deklarował, że nie zamierza się poddać.
Żona przerwała milczenie po wycieku informacji
Pierwsze doniesienia o śmierci Alexa Cimo pojawiły się niespodziewanie na LinkedIn. Wpis szybko zniknął, ale informacja zdążyła obiec sieć. Według ustaleń portalu perthnow.com.au właśnie dlatego Bryttni zdecydowała się zabrać głos wcześniej, niż planowała.
"Jak możecie sobie wyobrazić, nadal jestem w bardzo trudnym stanie po stracie i nie byłam gotowa, by tak szybko dzielić się tym bólem ze światem" - napisała.
Poinformowała jednocześnie o niepokojącym incydencie - ktoś podobno próbował przejąć jej konto na portalu X. Zapowiedziała też, że w przyszłości opublikuje nagranie poświęcone mężowi oraz udostępni fanom ostatni prezent, który Alex zostawił dla swojej społeczności przed śmiercią.
Tysiące internautów żegnają go w komentarzach. Dla wielu był czymś więcej niż twórcą - był dowodem, że można walczyć nawet gdy statystyki mówią coś zupełnie innego. Co Alex zostawił swoim fanom w tym ostatnim prezencie? Bryttni na razie milczy.







