Żudziewicz uciekała przed wybuchem. 'Myślałam o córeczce'

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke o mało nie zginęli w płonącym aucie - tuż przed własnym ślubem. Policja była pewna, że nikt nie przeżył.

„Ja w pewnym momencie poczułam, jak pasy się coraz mocniej na mnie zaciskają. Nic nie powiedziałam, tylko chwyciłam mój krzyżyk. Czułam, że jest źle"

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →