PLOTUCH
Córka Joanny Kurowskiej straciła tatę, gdy miała 13 lat. Dziś otwarcie mówi, że to pustka, której nic nie wypełni - i że bez mamy nie byłaby tym, kim jest.
Grzegorz Świątkiewicz - ceniony dziennikarz sportowy TVP i twórca nagradzanych dokumentów - zmarł 21 września 2014 roku.
Po śmierci Grzegorza to Joanna Kurowska - którą Zofia pieszczotliwie nazywa "Dżo" - wzięła na siebie wszystko. I podobno dała radę.
Zofia poszła w ślady mamy i została aktorką. Kurowska ją w tym wspierała - ale postawiła jeden warunek.
„Byliśmy nierozłączni. Kiedy odszedł, mój świat się zatrzymał. Bardzo przykre jest życie ze świadomością, że tam, gdzie powinien być tata, jest pusto"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →