PLOTUCH
W drugim odcinku show Katarzyna Zillmann zmierzyła się z krawieckimi wyzwaniami i zupełnie się nie sprawdziła. Wioślarką zdradziła, jak jej matka ją wychowywała.
Drugi odcinek "Azji Express" przyniósł uczestnikom niemały szok. Zaraz po zimnym prysznicu na wyspie Jawa czekało na nich zadanie, które podzieliło duety na tych, którzy umieją szyć, i tych, którzy...
"Mama nie wychowywała mnie w taki stereotypowy sposób. Zawsze mówiła mi, że jestem stworzona do większych rzeczy" - wyznała Zillmann ze skwaszoną miną, patrząc na rozlatujące się nitki.
Warto przypomnieć, że Katarzyna Zillmann weszła do Azji Express już kontuzjowana - zanim program się nawet zaczął, doznała bólesinego urazu.
Social media znowu buzują. Jedni śmieją się z sytuacji, inni bronią Zillmann - w końcu ma kontuzję i ledwo zaczęła przygodę w show.
„Mama nie wychowywała mnie w taki stereotypowy sposób. Zawsze mówiła mi, że jestem stworzona do większych rzeczy"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →