PLOTUCH
Stanęliśmy pod sceną mBanku w piątek o 17:15. Zalia jeszcze nie wypełnia hal, ale ten głos słychać było w ostatnim rzędzie. To nazwisko, które warto zapamiętać.
Zalia reprezentuje tę młodą falę polskiego popu, która stawia na emocję i wokal zamiast na produkcyjne sztuczki. Na Błoniach pokazała dokładnie to, co wyróżnia ją na tle rówieśniczek: głos, który nie potrzebuje autotu...
Ubrana w oversizeową skórzaną kurtkę, koronkowe szorty i wysokie kozaki, wyglądała jak gwiazda dużo większego formatu niż popołudniowy slot.
To był jeden z tych występów, po których notuje się nazwisko na później. Zalia nie ma jeszcze katalogu przebojów, które zna cała Polska, ale ma coś trudniejszego do podrobienia: głos i sceniczną pewność.
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →