PLOTUCH
Elżbieta Zającówna odmówiła pierwszej randce z Krzysztofem Jaroszyńskim. Na spotkanie zdecydowała się dopiero po namowie słynnej wróżki. A i tak o mało nie skończyło się katastrofą.
„Powiedziała mi, że on wróci. Wrócił kilka dni później i znów zapytał, czy się z nim umówię. Zgodziłam się"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →