PLOTUCH
Piątek, 19:00, scena mBank. Cała ekipa Żabsona na biało, wielki pikselowy zachód słońca na telebimie i las telefonów w powietrzu. Byliśmy w środku tego.
Żabson nie wyszedł po prostu z mikrofonem. Wyszedł z całą inscenizacją.
Żabson to jeden z tych artystów, którzy zbudowali pozycję na charakterystycznym brzmieniu, mocnym autotunie i trapowym bicie.
Wizualnie to był jeden z najmocniejszych występów pierwszego dnia. Żabson pokazał, że potrafi zrobić z festiwalowej sceny osobny świat, a nie tylko odklepać hity.
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →