PLOTUCH
Michał Wiśniewski nie ukrywa, że letni maraton koncertowy ma jeden cel - zebrać pieniądze na dokończenie wymarzonej willi. Dom czeka na wykończenie od trzech lat.
Lider „Ich Troje" rzadko mówi o pieniądzach tak otwarcie. Tym razem jednak nie owijał w bawełnę.
Czy artysta gra kilka koncertów dziennie, żeby wyrobić finansowy plan? Wiśniewski stawia tu wyraźną granicę i robi to z dystansem do siebie.
„Ja nie jestem Skolimem. My gramy zawsze tylko jeden koncert"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →