Timbaland rozłożył sobotę na ŁSF. Byliśmy pod sceną

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

O 22:15 na scenie mBank stanął jeden z najważniejszych producentów w historii popu. Bez fajerwerków, za to z katalogiem hitów, które zna cały świat. Nasza relacja.

Legenda, która nie musi się starać

Legenda, która nie musi się starać

Timbaland wyszedł na scenę w czarnej kurtce narzuconej na jasny T-shirt, w przyciemnianych okularach, z mikrofonem w garści.

Katalog, który zna cały świat

Katalog, który zna cały świat

To jest siła Timbalanda. Przez jego ręce przeszły hity Missy Elliott, Aaliyah, Justina Timberlake'a czy Nelly Furtado, a charakterystyczny, połamany rytm rozpoznaje się po sekundzie.

Nasza ocena

Nasza ocena

Duże redakcje odhaczyły ten koncert jednym zdaniem o legendzie sięgającej po największe hity. Z bariery wyglądało to mocniej.

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →