Tadeusz Drozda bez litości o gwiazdach. 'Żąda 50 TYSIĘCY za koncert i narzeka'

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

77-letni satyryk sam przyznaje, że ma niską emeryturę - ale w odróżnieniu od innych nie płacze publicznie. Za to nie gryzł się w język, mówiąc o kolegach z branży.

"Płaciliśmy najniższe składki"

"Płaciliśmy najniższe składki"

Drozda zaczynał w kabarecie Elita, potem przez dekady gościł w TVP i Polsacie - "Dyżurny Satyryk Kraju", "Śmiechu warte", "Herbatka u Tadka".

Artystka za 50 tysięcy od koncertu i narzeka na ZUS

Artystka za 50 tysięcy od koncertu i narzeka na ZUS

Satyryk poszedł dalej i podał konkretny przykład - bez nazwiska, ale za to z kwotą, która robi wrażenie. "Widziałem ostatnio artystkę, która powiedziała, że ma małą emeryturę.

„Drozda zaczynał w kabarecie Elita, potem przez dekady gościł w TVP i Polsacie -"

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →