PLOTUCH
Wojciech Szczęsny przez lata milczał o tej historii. W podcaście Grzegorza Krychowiaka w końcu wyjaśnił, co naprawdę wydarzyło się na boisku - i podał nazwisko.
„Przyszedł nawalony na nasz mecz i mnie zza bramki obrażał cały mecz. Po prostu poszedłem i mu powiedziałem, że jest ch... na koniec, nie? I to wszystko"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →