Syta sama poderwała siatkarza. 'Napisałam taką głupotę'

PLOTUCH

W skrócie

W skrócie

Tydzień po ślubie Daria Syta zdradziła, jak naprawdę zaczęła się jej historia z Igorem Grobelnym. Pierwszy krok zrobiła ona - i do dziś się tego wstydzi.

Mecz, lajki i miesiące ciszy

Mecz, lajki i miesiące ciszy

Wszystko zaczęło się od zaproszenia na mecz Projektu Warszawa. Znajomy Darii znał siatkarz Damiana Wojtaszka i zaciągnął ją na kibicowanie.

Taksówkarz wiedział pierwszy

Taksówkarz wiedział pierwszy

Pierwsze spotkanie zaczęło się dopiero o 22:00 - siatkarz miał opóźnienie po wyjeździe. Daria, dla bezpieczeństwa, udostępniła koleżance lokalizację.

„Mówiłam sobie: napisze do mnie ten chłopak czy do mnie nie napisze?"

Czytaj cały artykuł

Pełna historia na plotuch.pl

CZYTAJ →