PLOTUCH
Przez miesiące Sylwia Peretti milczała po śmierci syna. Teraz 44-latka publikuje posty o treningach, remoncie i słonecznych chwilach nad morzem. A do tego pojawił się mężczyzna.
W ostatnich tygodniach 44-latka publikuje coraz więcej postów - a przede wszystkim takich, które nie wiążą się z żalem i bólem.
Ale czekaj - na jednym ze zdjęć pojawił się on. Tajemniczy mężczyzna, któremu Sylwia Peretti towarzyszyła przy inspekcji budowy.
Powrót do normalności nie przychodzi w jeden dzień. Dla Sylwii Peretti to proces, który trwa.
„Ja umarłam razem z nim. Mnie nie ma"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →