PLOTUCH
Zanim Karol Strasburger został twarzą 'Familiady', przeżył upadek z wysokości jako akrobata cyrkowy. Mało kto wie, że prowadzący kultowego teleturnieju zaczynał karierę bardzo daleko od telewizji.
„W szkole morskiej miałem kolegę, którego narzeczona zdawała właśnie do aktorskiej. I jakoś tak mnie to natchnęło, tym bardziej że zakochałem się w niej"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →