PLOTUCH
Tomasz Stockinger milczał przez dekady. Dopiero teraz przyznał, że jego relacja z Ewą Kuklińską to był zakaźny owoc, którym się jedli w ukryciu. Ona czekała, aż się rozwiedzie. On powiedział inną historię.
Lata osiemdziesiąte, warszawa przed przesyceniem telewizją. Tomasz Stockinger był wtedy idolem młodego pokolenia - rola w "Znachorze", serial "Dom" na koncie.
W 1992 roku dyrektor Syreny zaprosił Stockingera do widowiska "Tych lat nie odda nikt" - u boku Kuklińskiej. Tuż przed premierą oboje zaczęli grać coś więcej niż na scenie.
W 2005 roku Ewa przyznała wprost Wellman, że "od dwunastu lat przeżywa pokręconą miłość". Opisała go jako "cudownego faceta, ale nie swojego".
Stockinger przez lata milczał. Dopiero w marcu 2026, w podcaście "WojewódzkiKędzierski", przerwał milczenie.
„Lata osiemdziesiąte, warszawa przed przesyceniem telewizją. Tomasz Stockinger był wtedy idolem młodego pokolenia - rola w"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →