PLOTUCH
Andrzej Seweryn zgodził się na zdjęcie i jedno pytanie - ale nie zatrzymał się ani na sekundę. Nagranie trafiło do sieci i od razu rozgorzała dyskusja.
„Już wszystko jasne, dlaczego pan zabiegany, skoro codziennością jest, że ktoś pana zaczepia"
Pełna historia na plotuch.pl
CZYTAJ →